Regionalny Szpital Specjalistyczny w Grudziądzu z finansowym zastrzykiem. Placówka dostała kilkadziesiąt milionów złotych za tzw. nadwykonania. Pieniądze poprawią bieżącą sytuację placówki, która walczy z wielomilionowym zadłużeniem. Jednocześnie cały czas trwa operacja przywracania finansowej płynności.

Radioembolizacja to szansa dla pacjentów z zaawansowanym i nieoperacyjnym nowotworem wątroby. Polega na wprowadzeniu do wątroby izotopu itru w postaci mikroskopijnych kuleczek i napromienianiu komórek nowotworowych od wewnątrz. Metoda rozpowszechniona na Zachodzie, w Polsce jest jeszcze rzadkością. Dzięki zdobytemu przez grudziądzki szpital grantowi, terapii poddano pierwsze siedem osób. Będą kolejne. - W tym konkretnym badaniu nie mamy ograniczenia, co do regionu, z którego mogą pochodzić pacjenci. Zgłaszają się oni praktycznie z całej Polski, bo wiedzą, że takie badanie jest u nas prowadzone - wyjaśnia Jarosław Boryń, zastępca dyrektora Regionalnego Szpitala Specjalistycznego w Grudziądzu.

Chętnych, by korzystać z grudziądzkiego szpitala, nie brakuje. Obszar leczniczy placówki obejmuje 430 tys. osób, z czego tylko 35 proc. to pacjenci z samego Grudziądza. Placówka od lat walczy o wypłatę z Narodowego Funduszu Zdrowia pieniędzy za wieloletnie nadwykonania. Tuż przed końcem roku na koncie szpitala pojawiło się ponad 55 mln zł z tego właśnie tytułu. - Te, jakby świadczenia na rzecz pacjentów, nie było dofinansowane w należytej wysokości i w tej chwili postanowiono to naprawić - mówi Marek Sikora, wiceprezydent Grudziądza.

To zastrzyk gotówki, który na pewno uzdrowi finansową sytuację szpitala, borykającego się z wielomilionowymi zobowiązaniami. 26 mln zł - jak informuje dyrektor placówki - to tzw. zadłużenie wymagalne, czyli w uproszczeniu zobowiązanie, którego termin spłaty już minął. 285 mln zł to kredyt inwestycyjny, zaciągnięty na 20 lat. Szpital stara się w Banku Gospodarstwa Krajowego o 250 mln zł kredytu restrukturyzacyjnego na 30 lat. Pomiędzy Grudziądzem a Luksemburgiem trwają rozmowy, by kredyt ten poręczyła Komisja Europejska w ramach tzw. planu Junckera.

Niskooprocentowane kredyty mają pozwolić na odzyskanie przez szpital płynności finansowej, i to w najbliższych miesiącach. - Zwracam się do pacjentów i do mieszkańców, dziękując za to, żeście trzymali kciuki za szpital i za to, że daliście nam czas i szansę, żeby po prostu dobrze i dobre projekty makroekonomiczne zrobić - Marek Nowak, dyrektor RSS w Grudziądzu.

Takie deklaracje nie przekonują opozycji. - My - jako opozycja i nie tylko, bo i jako mieszkańcy - kierujemy się zasadą „niewiernego Tomasza”: dopóki nie zobaczymy realnie wpływu na konto, dopóki nie zobaczymy tych pieniędzy w budżecie, czy też w wykazanych finansach szpitala, dopóty nie uwierzymy - przyznaje Krzysztof Kosiński, radny PiS.

Jak informuje dyrekcja szpitala, budżet szpitala na rok 2018 to 259 mln zł. To o 40 mln więcej niż w roku poprzednim.