Dyrektor Szkoły Podstawowej nr 23 we Włocławku pozostaje na stanowisku - poinformowała zastępczyni prezydenta miasta, Barbara Moraczewska. To pokłosie prośby dyrektor placówki o zwolnienie z pełnienia funkcji. Powodem rezygnacji, o czym informowaliśmy przed kilkoma tygodniami, miała być źle układająca się współpraca m.in. z kuratorium oświaty.

We włocławskiej "23" bez zmian. Wieloletnia dyrektor placówki pozostaje na stanowisku do końca roku szkolnego. Wówczas rozpisany zostanie konkurs na nowego dyrektora i nie jest to decyzja podyktowana obecną sytuacją w placówce. To ostatni rok kadencji dyrektor, więc konkurs na to stanowisko i tak musi zostać ogłoszony. - Pewne nieporozumienia interpersonalne, które panują pomiędzy kadrą dydaktyczną, wymagają oczywiście wyjaśnienia, wymagają poprawy. My, jako organ prowadzący, podjęliśmy odpowiednie działania - zaznacza Barbara Moraczewska, zastępca prezydenta miast.

Jak dodaje wiceprezydent Moraczewska, początkiem konfliktu pomiędzy dyrektor placówki a pedagogami były zmiany w harmonogramie pracy. Władze miasta chcą, by w szkole pojawił się mediator.

O sytuacji w placówce przed miesiącem informowała jej dyrektor w piśmie, skierowanym do prezydenta miasta. Prośbę o zwolnienie z pełnionej funkcji motywowała pogarszającą się współpracą z Kujawsko-Pomorskim Kuratorium Oświaty w Bydgoszczy i delegaturą kuratorium we Włocławku. W dokumencie pojawiły się także zastrzeżenia wobec przewodniczącego oświatowej „Solidarności", Wojciecha Jaranowskiego, który odpowiada, że takie sytuacje nigdy nie miały miejsca.