Według prognoz, ceny mleka znowu spadną, a nadzieją na większe zyski jest m.in. zwiększony eksport. O tym, jak korzystniej sprzedawać produkty mleczne i gdzie szukać rynków zbytu, rozmawiano podczas konferencji "Euromlecz 2018" w Ciechocinku.

W tym roku ceny mleka znowu spadną, a co za tym idzie mleczarze przeżyją kryzys. Rozwiązaniem tej sytuacji może być wejście na nowe rynki zagraniczne. Szansy na zagranicznych rynkach wypatrują także producenci mleka z regionu. Obecnie województwo kujawsko-pomorskie pod względem produkcji mleka jest szóste w Polsce. - Spadają ceny produktów na rynkach światowych, w związku z tym te ceny zbytu i u nas są znacznie niższe. Przy braku np. jakiejś wyraźnej polityki ze strony Komisji Europejskiej odnośnie ogromnej ilości zgromadzonych zapasów mleka w proszku, to owocuje na dzisiaj tymi problemami - twierdzi Waldemar Broś, prezes Krajowego Związku Spółdzielni Mleczarskich.

Prezes KZSM proponuje rozwiązać je poprzez przywrócenie handlu mlecznego z Rosją. Jego zdaniem, handel z Chinami jest zbyt odległy i należy się skupić na najbliższych rynkach. - Nie ma co się łudzić, że Rosja będzie jakimś dużym importerem produktów mlecznych z Polski. Raczej trzeba szukać - to zresztą robimy - rynków Azji Wschodniej. Tu bardzo optymistyczne są szanse związane z Chinami - uważa Jan Krzysztof Ardanowski, poseł PiS. - Rynek rosyjski dynamicznie rozwija się, rozwija wewnętrzną produkcję. Po nawet zniesieniu embarga - bo słychać takie głosy, że rzeczywiście w tym momencie brakuje artykułów i produktów mlecznych - to będzie to trudne wejście na ten rynek - przyznaje Ryszard Bober, przewodniczący sejmiku województwa kujawsko-pomorskiego.

"Euromlecz 2018" to wykłady oraz dyskusje. Podczas tegorocznej dwudniowej konferencji rozmawiano m.in. o polskiej sytuacji na rynku mleczarskim, ale także o innowacyjnych rozwiązaniach. Była ona okazją do rozmów, wymiany doświadczeń oraz nawiązania współpracy nie tylko z polskimi przedsiębiorstwami. Wśród prelegentów znalazły osoby również z zagranicy. Jednym z nich był Radca Rolny Holandii, który opowiedział o holenderskim rynku mleczarskim.