Festiwale, koncerty, utalentowani muzycy , instytucje kultury i uczelnie gwarantują melomanom wysoką jakość wydarzeń, które organizowane są w największych miastach i miasteczkach regionu . O marce w kulturze muzycznej w wojewódzkie kujawsko-pomorskim dyskutowano podczas Ogólnopolskiej Konferencji Naukowej, zorganizowanej przez Wydział Edukacji Muzycznej Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy.

Bydgoski Festiwal Muzyczny w Bydgoszczy, Jazz Od Nowa Festival w Toruniu, czy Międzynarodowy Konkurs Pianistyczny dla Dzieci i Młodzieży pod honorowym patronatem Rafała Blechacza w Nakle - to tylko kilka imprez muzycznych, które odbywają się w regionie; Imprez, które budują markę województwa. „To coś, co nas zadawala, a nawet zachwyca” - tak właśnie definiowano markę podczas Ogólnopolskiej Konferencji Naukowej "Marka w kulturze muzycznej w województwie kujawsko-pomorskim". Podczas spotkania dyskutowano m.in. o współczesnej roli kreatorów, czy animatorów życia kulturalno-muzycznego w regionie. - Każdy z nas podzieli się swoją receptą: jak tę markę budował; jak zaczynał; co zrobić, żeby markę budować; że na budowanie marki każdy moment jest dobry i że nawet ci młodzi ludzie, którzy przyjeżdżają z tych swoich małych ojczyzn i mówią, że niewiele sie tam dzieje, żeby im uświadomić, że to właśnie oni mogą spowodować, że zaczną animować - tłumaczy prof. dr hab. Anna Janosz z UKW w Bydgoszczy.

Rola menedżerów zmienia się, bo współczesna kultura wymaga wykorzystania narzędzi marketingu - badania rynku, czy promocji. Ważne też, by instytucje kultury wspierane były przez lokalne samorządy. - Nie ma możliwości, żeby instytucja kultury, która działa na rzecz dobra mieszkańców, utrzymywała się tylko ze sprzedaży biletów i ze sponsorów. Nie ma takiej możliwości - twierdzi Marek Czekała, dyrektor Toruńskiej Orkiestry Symfonicznej.

Rola finansowania kultury muzycznej to jedno, ale droga do sukcesu to przede wszystkim pomysł na imprezę, czy wydarzenie. A to wymaga talentu, pracy i czasu. - Dzisiaj marką np. w muzyce, którą ja reprezentuję, jest fakt, że najlepsi muzycy, czy zespoły z całego świata do nas zaczynają pukać - uważa dr Józef Eliasz z Centrum Artystycznego Eljazz w Bydgoszczy. - Moja sytuacja, jako dyrektora „konkursu Paderewskiego” jest specyficzna, ponieważ ten konkurs istniał przynajmniej historycznie i naszym zadaniem była rewitalizacji marki tego konkursu, nadanie mu najpierw krajowego, potem światowego wizerunku - zaznacza Henryk Martenka, dyrektor Międzynarodowego Konkursu Pianistycznego im. Ignacego Paderewskiego.

Uczestnicy konferencji podkreślali, że w muzykę warto inwestować. Wydarzenia kulturalne wspierają bowiem rozwój miasta i kreują jego pozytywny wizerunek. - Marka miasta wspierana jest tak naprawdę przez Filharmonię Pomorską od początku swego istnienia. Myślę, że kultura jest znakomitym narzędziem do promocji miasta, ale jest również wartością samą w sobie, o której czasami marketingowcy zapominają - przyznaje Maciej Puto, dyrektor Filharmonii Pomorskiej w Bydgoszczy. <>- Ja mam takie doświadczenia: rzeczywiście, jeśli gdzieś w Polsce i poza Polską wspomina się o Bydgoszczy, to muzyka jest pierwszym skojarzeniem. My tutaj wiemy, że rzeka, innowacje, tramwaje, ale jednak muzyka - podsumowuje dr hab. Piotr Salaber z Akademii Muzyczna w Bydgoszczy.