„Do wiosny jeszcze daleko, a już teraz po wielu drogach osiedlowych nie da się jeździć” - alarmują naszą redakcję mieszkańcy Bydgoszczy. Ulice przypominają dobrze wyrobiony ser szwajcarski, samochody jeżdżą slalomem i systematycznie niszczą zawieszenia. Zarząd Dróg Miejskich tłumaczy, że ciężki sprzęt może wyrównać uliczki wtedy, kiedy pozwala na to pogoda i odstąpiło od harmonogramu ich utwardzania.

Ewa Brychczyńska mieszka na Miedzyniu od 13 lat. Z rosnącą niecierpliwością obserwuje, w jaki sposób osiedlowe ulice są wyrównywane. - Przyjeżdża takie wielkie auto, z jakimś żwirem, piachem, nie wiem, co tam jeszcze jest. Zaklepuje, zasypuje te dziury, przy czym podczas pierwszego deszczu - a lato mieliśmy mokre - to wszystko zaczyna się rozbryzgiwać, rozpadać na wszystkie strony i tak do następnego razu. Trudno powiedzieć, że jest to profilaktyczne działanie, bo jest to wyrzucanie pieniędzy naszych, podatników - uważa mieszkanka ul. Morelowej.

Morelowa, Podnóże, Pijarów i wiele innych ulic na Miedzyniu wygląda teraz podobnie: głębokie dziury, jedna przy drugiej. W głąb ulicy trudno wjechać. Mieszkańcy skarżą się, że pieniędzy wydanych na naprawę zawieszenia nikt im nie odda.

Podobnie jest na innych bydgoskich osiedlach. Widzowie przesłali nam zdjęcia pełnych dziur i nierówności gruntowych ulic – m.in. Kaplicznej na Siernieczku i Horodelskiej na Szwederowie. Wszędzie trudni przejechać, a nawet przejść, chociaż zgodnie z harmonogramem zamieszczonym na stronie internetowej Zarządu Dróg Miejskich i Komunikacji Publicznej, ulice powinny być wyrównywane kilka razy w roku. - Te ulice powinny być takie, jak na miarę XXI wieku to wymaga. Teraz to jest jeszcze ładnie, ale po większych opadach śniegu, czy deszczu, takich intensywnych, to tu naprawdę jest ciężko przejechać - mówi Bogusław Deja, przewodniczący Rady Osiedla Szwederowo, stojąc na ul. Horodelskiej.

Mieszkańcy czekają na wyrównanie ulic, ale z tym może być problem, bo od listopada harmonogram prac na ulicach gruntowych został wstrzymany. - Od 1 listopada zaczyna się akcja zima, czyli generalnie od 1 listopada nie jest prowadzone równanie dróg gruntowych. Jednocześnie do tych prac są dołożone te ulice, z których mieszkańcy dzwonią i proszą o interwencyjne równanie - informuje Krzysztof Kosiedowski, rzecznik ZDMiKP w Bydgoszczy.

Według drogowców, sytuację komplikują warunki pogodowe, ponieważ duża wilgotność uniemożliwia wjazd równiarek na dziurawe ulice. - Jeżeli tylko warunki gruntowe na to pozwolą, to mimo że mamy faktycznie zimę, styczeń, to oczywiście równiarki na bydgoskich ulicach się pojawią - deklaruje rzecznik bydgoskich drogowców.

W samej Bydgoszczy harmonogram utrzymania dróg gruntowych obejmuje około 700 gruntówek. Łącznie to ponad 200 km.