22 stycznia mija 155. rocznica wybuchu Powstania Styczniowego. O bohaterach narodowościowego zrywu przeciwko rosyjskiemu zaborcy nie zapominają mieszkańcy Włocławka. Chlubną powstańczą kartę w historii zapisała również Bydgoszcz.

To w Bydgoszczy krzyżowały się drogi kolejowe i wodne, umożliwiające transport zakupionej na zachodzie Europy broni do oddziałów powstańczych w Królestwie Polskim. - Wielu mieszkańców zaboru pruskiego w powiecie i w samej Bydgoszczy zaangażowało się w powstanie. Natomiast to, o czym zapominamy to, ile ryzykowali bydgoszczanie szmuglując broń. Statki były konfiskowane na Wiśle. Nasi fordoniacy - można by tak powiedzieć – czyli właściciele wielkich statków potrafi obejść skutecznie nakazy władz pruskich - podkreśla dr Monika Opioła-Cegiełka z Instytutu Historii i Stosunków Międzynarodowych UKW w Bydgoszczy.

Ważną rolę w pacyfikacji powstania odegrał Włocławek, gdzie stacjonował garnizon rosyjski, który wysyłał oddziały do walki z Polakami. - Sami twórcy tej niepodległości, odzyskania przez Polskę niepodległości sprzed 100 lat - na czele przede wszystkim z marszałkiem Józefem Piłsudskim - mówili, że nie byłoby tej niepodległości, gdyby nie powstanie styczniowe. Co prawda, przegrane powstanie, ale jednak ono było wyjątkowe i ma doniosły charakter nie tylko ze względu na kształtowanie postaw naszych dziadów, przodków w 1918 roku - tłumaczy Łukasz Zbonikowski, poseł PiS.

Pamięć o tamtych wydarzeniach uczczono, składając okolicznościowe wiązanki m.in. przy pomniku Powstania Styczniowego oraz włoskiego dowódcy - Stanisława Bechiego. - Jesteśmy to winni tym, którzy mieli walczyli i mieli na tyle odwagi, by uczestniczyć w powstaniu. To, co mamy teraz, możemy im zawdzięczać i myślę, że musimy to pielęgnować - mówi Barbara Moraczewska, zastępca prezydenta Włocławka.

Podczas rocznicowych uroczystości, stroje z epoki powstania styczniowego prezentowała młodzież licealna z włocławskiej szkoły sztuk pięknych. - Powstańcy mieli albo kosy, albo muszkiety, które były dostępne - w poprzedniej jakby - epoce napoleońskiej. To, czym dysponowali i co mieli akurat w domach, tym ruszyli do powstania. Kobiety w owym czasie ubierały się na czarno, nosiły czarną biżuterię, podkreślając żałobę za tych, którzy polegli - przypomina Piotr Umiński, dyrektor Prywatnej Ogólnokształcącej Szkoły Sztuk Pięknych we Włocławku.

W ponad tysiącu starć i bitew, uczestniczyło łącznie około 200 tys. polskich powstańców.