Walka między koalicją Prawa i Sprawiedliwości i radnych niezależnych a opozycją we włocławskiej radzie miasta trwa. Władze miasta zarzucają radnym pochopne podejmowanie ważnych decyzji budżetowych, natomiast działacze PiS krytykują działania prezydenta.

Mały dom dziecka z rodzinną atmosferą - tak od 2020 roku ma wyglądać dom opieki zastępczej, w którym zamieszkać może maksymalnie 14 osób. Władze Włocławka zaplanowały powstanie czterech takich instytucji. Według władz miasta, realizacja „czternastki", która miała powstać na rogu ulic Łubnej i Kaliskiej, stanęła jednak pod znakiem zapytania. A to w związku z 28 poprawkami, które zostały wprowadzone przez PiS do budżetu podczas zeszłotygodniowego głosowania.

Radni PiS uspokajają i zapewniają, że nie zdjęli z budżetu żadnej wcześniej zaplanowanej inwestycji, a jedynie dodali do niego 25 kolejnych projektów, a pieniędzy ma wystarczyć na wszystkie cztery inwestycje. Krytykują jednak wcześniej wybraną lokalizację, która według nich, nie jest do tego celu odpowiednia ze względu na zły stan 80-letniego budynku.

Podczas zwołanej przez Jarosława Chmielewskiego poniedziałkowej konferencji prasowej, działacze Prawa i Sprawiedliwości wyrazili zdziwienie, że prezydent nie przystąpił jeszcze do realizacji planu budżetowego. Zarzucili mu kłamstwo i grę na emocjach mieszkańców Włocławka. - Zwracam uwagę na to, żeby prezydent nie uprawiał festiwalu, w którym będzie grał na tanich emocjach, bo mamy do czynienia - po pierwsze - z nieprawdą przedstawianą przez prezydenta, a jednocześnie próbą wywołania emocjonalnego efektu - mówi Jarosław Chmielewski, przewodniczący klubu radnych PiS.

Zdaniem urzędników, budowa domu dziecka może nie dojść do skutku, a dzieci zostaną umieszczone w placówkach w innych gminach, co znacznie obciąży finanse miasta. Zarzuty ze strony radnych Prawa i Sprawiedliwości uznają za bezpodstawne. - Absolutnie nie jest to granie na uczuciach. Jest to po prostu przekazywanie faktów i informacji, które mieszkańcom Włocławka się należą - odpowiada Angelika Żychlewicz, rzecznik Urzędu Miasta Włocławek.

Dyskusje między radnymi PiS a władzami miasta dotyczą nie tylko budowy domów dziecka, ale także m.in. podwyżek dla pracowników administracji i nauczycieli, wykorzystania środków przeznaczonych na promocję miasta oraz na remonty dróg. Władze Włocławka zapowiadają, że część przyjętych poprawek zaskarżą do Regionalnej Izby Obrachunkowej.