Konwój z darami dla Polaków na Białorusi dotarł do Mozyrza. W paczkach znalazły się wyprawki szkolne, żywność, ubrania, płyty i gry edukacyjne. Zbierano je w biurach parlamentarzystów PiS: Tomasza Latosa, Krzysztofa Czabańskiego, Jana Krzysztofa Ardanowskiego oraz w szkołach w Czarnowie i Złejwsi Wielkiej. To akcja organizacji prawicowych i działaczy klubu Gazety Polskiej.

Konwój na Białoruś wyjechał z Bydgoszczy w piątek. Każdy z szóstki uczestników wyprawy mógł zabrać ze sobą 50 kg bagażu, bo na tyle pozwala prawo białoruskie. - Dziesiątki konserw, setki słodyczy, setki pluszaków, rękawice, ubrania, szale, 60, może 80 bajek kolorowych dla dzieci - wylicza Krystian Frelichowski, organizator konwoju, przewodniczący Bydgoskiego Klubu Gazety Polskiej.

Beata Szwed działa w wolontariacie już kilka lat, ale w wyprawie na Białoruś bierze udział po raz pierwszy. - Najbardziej bym się cieszyła, jeśli ludzie, którzy tam będą, ucieszą się z tych wszystkich darów i będą po prostu szczęśliwi, że otrzymali coś, co my dajemy im - oczekuje.

Jak sami przekonują, to wielka radość zawieźć rodakom ze Wschodu choć trochę spóźnionych świątecznych prezentów. - Przede wszystkim są to osoby z polskich rodzin, z polskimi korzeniami, którzy chcą się uczyć języka polskiego, chcą poznawać bardziej naszą historię i kulturę. Przyjeżdżają też na wakacje, które organizujemy - opowiada Marcin Pieńkowski, kierownik konwoju, przewodniczący młodzieżowego klubu Gazety Polskiej.

Po kilkugodzinnym oczekiwaniu na granicy, samochód z darami dotarł do Prużańska. - Spotkaliśmy się z miejscowymi dziećmi. Tam ksiądz Wincenty Siewruk ich zbiera na sobotnie lekcje religii. Przygotowaliśmy dla nich paczki, pośpiewaliśmy wspólnie kolędy, wręczyliśmy im te paczki. Sporą wdzięczność widzieliśmy na ich twarzach, uśmiech zagościł - relacjonuje Szymon Róg, uczestnik konwoju, bydgoski radny Prawa i Sprawiedliwości.

Proboszcz parafii w Mozyrzu, Jerzy Prokopiuk, rozwiezie dary również po trzech innych parafiach, którymi się opiekuje. - Bardzo cieszę się z tego, że przyjechali do nas rodacy i bardzo dziękuję im za to, co oni robią dla nas - cieszy się Jana Szepielewicz. - Jestem bardzo szczęśliwa, że Polacy przyjechali na Białoruś i zobaczyli Białoruś i przyjechali z prezentami - dodaje Zina Pankiewicz.

Z Mozyrza konwój uda się w podróż powrotną do Polski.