Po toruńskich ulicach jeździ nieco ponad 140 autobusów miejskich, 1/3 z nich to wysłużone już jelcze, które trudno nazwać nowoczesnymi. Miasto właśnie kupiło 21 pojazdów zasilanych olejem napędowym, ale przyjaznych środowisku. W planach są także autobusy hybrydowe i elektryczne. Wszystko po to, by podróżowało się komfortowo, ale i w czystym od spalin mieście.

- To autobusy zasilane olejem napędowym, jednak spełniające najwyższą z norm, które dotyczącą tego typu pojazdów, czyli normę euro-6. Jest to norma, która wymusza na producentach tych autobusów, których spaliny w minimalnym stopniu obciążają środowisko - zaznacza Zbigniew Wyszogrodzki, prezes MZK w Toruniu.

- Norma euro-6 - mówiąc tak zupełnie obrazowo - powoduje to, że jeżeli mamy smog w mieście, a jak wiadomo teraz to się często zdarza, to autobusy będą filtrować powietrze i to, co one „wydalają”, jest czystsze faktycznie niż to powietrze, które zasysają - tłumaczy Wiesław Cieśla, pełnomocnik prezesa zarządu ds. kluczowych klientów Solaris Bus&Coach SA.

- Miasto kupuje kolejne nowe autobusy. 21 autobusów jeszcze w tym roku dotrze do Torunia. Niskopodłogowe, norma euro-6, a więc naprawdę bezpieczne, jeżeli chodzi o zanieczyszczenie środowiska. To tegoroczny zakup, natomiast w trakcie rozstrzygania jest przetarg na 14 kolejnych - podsumowuje Michał Zaleski, prezydent Torunia.

Dostawy autobusów do Torunia odbędą się w trzech partiach, po 7 sztuk: pierwsza do 31 października, druga do 10 a trzecia do 20 listopada.