Bydgoska prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie wypadku, jaki miał miejsce w Szpitalu Obserwacyjno-Zakaźnym w Bydgoszczy. 35-letni pacjent tej lecznicy wyskoczył w niedzielne popołudnie z okna na trzecim piętrze. Wcześniej mężczyzna przebywał w innym szpitalu z powodu choroby psychicznej. Pomimo natychmiastowej reakcji personelu medycznego, nie udało się go uratować.

- Pacjent, który przebywał razem z tym mężczyzną, był świadkiem, jak mężczyzna w godzinach popołudniowych wszedł na parapet i wyskoczył z okna. Badamy okoliczności tego zdarzenia i to, jaki wpływ na to miała choroba tego mężczyzny. Będziemy badali dokumentację lekarską: czy był właściwie zdiagnozowany, czy nie zagrażał sobie i innym osobom oraz czy zapewniono odpowiednie kroki bezpieczeństwa - poinformował Adam Lis z Prokuratura Rejonowej Bydgoszcz-Południe.

- Lekarz dyżurny podjął wszelkiego rodzaju działania. aby udzielić mu wszechstronnej pomocy we wszystkich jednostkach chorobowych, na które cierpiał ów pacjent. W związku z powyższym, skierował go na konsultacje do innej jednostki służby zdrowia. I taką konsultacje pacjent odbył. Pomimo tego wrócił ponownie do naszego szpitala
- relacjonuje Jan Szopiński z Wojewódzkiego Szpitala Obserwacyjno-Zakaźnego w Bydgoszczy.

- Nie ma konieczności, żeby tych pacjentów izolować; zwłaszcza, jeśli są w stanie reemisji po leczeniu psychiatrycznym. Takie wypadki zdarzają się, niestety, w całej Polsce. Próbujemy je minimalizować - dodaje w rozmowie telefonicznej dr Stanisław Prywiński, prezes Bydgoskiej Izby Lekarskiej.