Ma dla kogo żyć, dlatego nie zamierza się poddawać. Alina Kuczkowska-Krukowska, pracownik Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy. walczy ze złośliwym nowotworem. Do tej walki potrzebuje amunicji, czyli leku, który nie jest w Polsce refundowany. Akcje charytatywną, która ma pomóc w zebraniu potrzebnej sumy, zorganizowała społeczność akademicka.

Rak piersi w najbardziej agresywnej postaci. Diagnoza lekarza zabrzmiała jak wyrok. Alina Kuczkowska- Krukowska nie zamierza się jednak poddawać, bo ma najlepszych adwokatów - rodzinę i przyjaciół, którzy wspierają w tej nierównej walce. - Jestem zaskoczona, że tak dużo ludzi dobrej woli z takim ogromnym sercem podeszło do tej akcji, bo bardzo się obawiałam, że nikt nie przyjdzie, że nie będzie zainteresowania. Jestem mile zaskoczona i wzruszona - wyznaje.

Dwukrotna operacja piersi, osiem cykli chemioterapii. Pod wpływem leczenia choroba zaczęła się stabilizować. Chwila wytchnienia była jednak bardzo krótka. Przerzut na węzły nadobojczykowe spowodował wykluczenie z dotychczasowego leczenia. Potrzebny lek nie jest refundowany, a jego roczna dawka kosztuje 250 tys. zł. Stąd inicjatywa UKW w Bydgoszczy. - Zależy nam na tym, żeby informacja o pani Alinie, o jej potrzebach zdrowotnych, potrzebach zebrania odpowiedniej kwoty na leczenie, dotarła do jak najszerszego grona odbiorców - mówi Sławomir Łaniecki, rzecznik prasowy UKW.

Osiem grup tanecznych, ponad 200 uczestników i niezmierzone pokłady energii. Charytatywny maraton zumby okazał się „strzałem w dziesiątkę". - Wystarczy po prostu przyjść, zapłacić cegiełkę i bawić się z nami przez całe trzy godziny z instruktorami licencjonowanymi - zachęca Paweł Paczyński, instruktor zumby.

Ci, których zumba rozgrzała do czerwoności, mogli ochłodzić się w wodzie. "Pływam - pomagam"- to hasło wyścigu sztafet, zorganizowanego na uczelnianym basenie. - Zgłosiło się 25 sztafet, czyli 100 ludzi chcących pływać, plus kibice. I każdy ma główny cel: pomóc Alinie w wyścigu - podsumowuje dr Błażej Stankiewicz z Instytutu Kultury Fizycznej UKW w Bydgoszczy.

Na tym pomoc się nie kończy. Społeczność akademicka założyła stronę internetową (www.pomocalinie.ukw.edu.pl), gdzie można znaleźć numer konta fundacji czy wylicytować obrazy namalowane przez studentów.