To najchłodniejsze dni tej zimy. Niska temperatura utrzyma się w najbliższym czasie, dlatego służby apelują, by nie lekceważyć zagrożenia jakim są silne mrozy. Schroniska i noclegownie przyjmą każdego potrzebującego pomocy. Ostatni weekend ferii w regionie warto spędzić na stoku lub zimowym spacerze.

Słonecznie ale i bardzo chłodno - zimowa aura w pełni. Na termometrach słupki znacznie spadły poniżej zera. -5 st. Celsjusza - taką temperaturę wyświetlały termometry w Bydgoszczy w ciągu dnia. Ale odczuwalna temperatura w nocy może wynosić nawet -12 st. Wszystko za sprawą wyżu nad północną Europą, napływa zimne powietrze znad Syberii. - Niewielka ilość chmur sprawia, że mamy spory mróz. Dodatkowo jest on zwiększony w odczuciu przez wiatr, dziś wieje silny wiatr, nieprzyjemny, w kolejnych dniach będzie nieco słabszy, ale też go odczujemy - informuje Rafał Maszewski, klimatolog.

Rzadko się zdarza by ostatnie dni lutego były najzimniejszym okresem całej zimy. Służby apelują o zachowanie szczególnej ostrożności - duże mrozy stwarzają zagrożenie dla zdrowia i życia.

W centrach zarządzania kryzysowego na bieżąco monitorowana jest sytuacja. - Ostateczne decyzje, dotyczące ustawiania koksowników, nie zapadły, ale jeżeli temperatury niskie będą się utrzymywały, to będziemy podejmować tego typu działania - informuje Tomasz Włodarczyk, dyżurny Bydgoskiego Centrum Zarządzania Kryzysowego.

Koksowniki zostaną ustawione w poniedziałkowy ranek na toruńskich przystankach. Służby czekają na informacje o bezdomnych.

Tylko w piątek w kraju z powodu wychłodzenia organizmu zmarły cztery osoby. W tak ekstremalnych warunkach niebezpieczeństwo wzrasta. - Pracujemy całodobowo, telefon jest czynny 24 godziny na dobę, przyjmujemy zgłoszenia, reagujemy na bieżąco - zapewnia Tomasz Włodarczyk.

Pogoda sprzyja amatorom zimowych sportów. W sobotni poranek przybyło narciarzy na stoku w bydgoskim Myślęcinku. Warunki do jazdy były wyśmienite. - Nie jest źle, stok jest naśnieżony, ale gdyby spadło trochę śniegu, aura by dała tej zimy więcej, to byłoby elegancko - mówi jeden z narciarzy. - Dziś jesteśmy po raz piąty i spróbujemy pierwszy raz zjechać z samego szczytu. Można pozjeżdżać, potrenować przed większymi górami, bardzo fajna sprawa nie doceniana, bo mało ludzi a pogoda dziś jest super - dodaje inny narciarz.

To ostatnia szansa na narciarskie szusy w trakcie tegorocznych ferii. Podobna pogoda ma utrzymywać się przez najbliższe dni. W ostatnim dniu lutego słupki rtęci mogą zatrzymać się przy temperaturze minus 14 stopni.