„SLD-Lewica razem” - pod takim szyldem ugrupowania lewicowe wystartują w wyborach do sejmików wojewódzkich. Na szczeblu lokalnym działacze sami zadecydują o ewentualnych koalicjach. Politycy Sojuszu Lewicy Demokratycznej podczas konferencji prasowej w Bydgoszczy poinformowali o przygotowaniach do jesiennych wyborów samorządowych.

Czasu coraz mniej, więc przygotowania do wyborów ruszyły pełną parą. Na razie działacze Sojuszu pracują nad programem partii i szacują swoje szanse na dobry wynik wyborczy. - SLD to jedna z czterech partii, która jest w stanie wystawić w wyborach samorządowych na wszystkich szczeblach swoje listy: 16 tys. kandydatów na funkcje radnych różnych szczebli - przekonuje Marcin Kulasek, sekretarz generalny SLD.

Na listach SLD - Lewica Razem, oprócz członków formacji politycznych, mają znaleźć się również osoby związane z organizacjami pozarządowymi czy związkami zawodowymi. - Od wielu lat tworzymy na naszych listach taką wewnętrzną koalicję osób, które wspólnie budują program i później wspomagają radnych w jego realizacji - podkreśla Anna Mackiewicz, wiceprzewodnicząca SLD, zastępca prezydenta Bydgoszczy.

Sojusz Lewicy Demokratycznej nie wyłonił jeszcze kandydatów na prezydentów w największych miastach regionu. W tej sprawie wciąż toczą się rozmowy koalicyjne. - Na koalicyjne wystawienie kandydata jest największa szansa w Grudziądzu i we Włocławku, gdzie już są wstępne porozumienia m.in. z Nowoczesną, dyskusje, natomiast w Bydgoszczy raczej będziemy szli samodzielnie, z kandydatem SLD - zdradza Ireneusz Nitkiewicz, przewodniczący Kujawsko-Pomorskiej Rady Wojewódzkiej SLD.

W Bydgoszczy wśród kandydatów na najwyższe stanowisko w mieście z ramienia SLD wymienia się Annę Mackiewicz, Jana Szopińskiego i Ireneusza Nitkiewicza. Nazwisko kandydata i program partii zostaną zaprezentowane na Konwencji Krajowej partii 12 maja.