Czy podczas prywatyzacji szpitala powiatowego w Wąbrzeźnie doszło do nieprawidłowości? Najwyższa Izba Kontroli zarzuca Starostwu Powiatowemu w Wąbrzeźnie działania niezgodne z prawem, niegospodarność i brak nadzoru w tej sprawie, co miało doprowadzić do strat w budżecie powiatu na blisko pół mln zł. Starosta wąbrzeski nie zgadza się z zarzutami. Co więcej: uważa, że na przekształceniu szpitala skorzystali pacjenci.

Nowy Szpital w Wąbrzeźnie sp. z o.o. - od 2008 roku placówka funkcjonuje jako spółka prawa handlowego z 70 proc. udziałem kapitału prywatnego i 30 proc. udziałem powiatu. NIK stawia diagnozę, że proces prywatyzacji lecznicy nie przebiegł pomyślnie. - Negatywnie oceniła działalność Starostwa Powiatowego w Wąbrzeźnie w zakresie przekształcenia szpitala powiatowego i następstw, które z tego wynikają. Więcej: w naszej ocenie doszło do podejrzenie popełnienia przestępstwa i wyrządzenia znacznej szkody majątkowej w budżecie powiatu - informuje Krzysztof Kwiatkowski, prezes NIK.

Według NIK, przekształcenie szpitala odbyło się w sposób niezgodny z ówcześnie obowiązującym prawem, bez analizy potencjalnych skutków finansowych dla powiatu, a całej procedurze towarzyszył konflikt interesów. Jak wynika z kontroli, pomimo prywatyzacji placówki starostwo utrzymywało „fikcyjny" publiczny zakład opieki zdrowotnej. Jego dyrektora wskazywać miała prywatna spółka, która przejęła zarządzanie lecznicą. - Równocześnie ten dyrektor podejmuje decyzje dotyczące czynszu za dzierżawę nieruchomości szpitalnych. Wspominaliśmy, że zapadła decyzja o obniżeniu tego czynszu i stracie dla publicznego podmiotu 300 tys. zł. Mówimy też o ustalaniu cen odsprzedaży majątku aparatury szpitalnej, itp. - wymienia Barbara Antkiewicz, dyrektor NIK w Bydgoszczy.

Jak twierdzi starosta wąbrzeski, nie ma mowy o żadnej niegospodarności. Krzysztof Maćkiewicz przypomina, że w 2008 roku szpital miał ponad 3 mln zł długu i borykał się z ciągłymi problemami finansowymi i kadrowymi. Podkreśla, że operacja o nazwie prywatyzacja tylko uzdrowiła sytuację. - Żadnych nieprawidłowości nie było. Co więcej: gdybyśmy tych działań dziewięć lat temu nie podjęli, to los szpitala w Wąbrzeźnie byłby zagrożony. Dziś, na szczęście, mamy sprawnie działający nowy szpital z potężnymi inwestycjami, realizowanymi przy pomocy środków unijnych, działający i leczący mieszkańców naszego powiatu - odpowiada starosta Maćkiewicz.

Władze powiatu przypominają, że w 2013 roku w szpitalu wyremontowano oddział chirurgii. Oddano też nowy blok operacyjny. Według NIK, mieszkańcy stracili jednak na zmianach, bo zamknięto m.in. oddział położniczy, dla noworodków i wcześniaków. - Szpital w Wąbrzeźnie funkcjonuje prawidłowo, a kontrola NIK nie dotyczyła tej placówki. Kontrola dotyczyła starostwa i ZOZ i oni mogą to komentować - zaznacza Marta Pióro, rzecznik Grupy Nowy Szpital.

Najwyższa Izba Kontroli jeszcze w marcu zamierza skierować w tej sprawie zawiadomienie do prokuratury. Informuje, że podobne działania podjęła w sprawie szpitala w Olkuszu, którym zarządza ta sama spółka.