„Szkolnictwo branżowe to szansa dla młodych ludzi” - przekonywali organizatorzy i uczestnicy II Toruńskiego Forum Zawodowców. W spotkaniu, które miało zachęcać uczniów do wybrania zawodowej ścieżki kariery, wzięła udział także minister edukacji narodowej. Anna Zalewska podkreślała, że niechęć do szkolnictwa branżowego musi zostać odczarowana. Zdaniem minister to, jak Toruń promuje szkoły zawodowe, może być wzorem dla innych miast.

Wygląda niepozornie, ale technika zastosowana w tej stworzonej przez ucznia maszynie sortującej może mieć zastosowanie na przykład w produkcji rolnej. - Zakładamy, że dobre jabłko jest czerwone, a niedojrzałe jest zielone, jedzie taśmą i jest kilka czujników, migrowanie danych - objaśnia Dawid Ryder z Zespołu Szkół Mechanicznych Elektrycznych i Elektronicznych w Toruniu.

Takie właśnie prace powstają w toruńskich szkołach technicznych. Uczniowie nierzadko majsterkują także po lekcjach. Wielu z nich to prawdziwi pasjonaci. - Nie skupiamy się na błahych rzeczach tylko na praktycznych typu projektowanie, sterowanie obrabiarkami itd. - opowiada Krzysztof Cieszkowski, uczeń Zespołu Szkół Samochodowych w Toruniu.

W Toruniu działa osiem szkół technicznych i sześć branżowych. Uczniowie tych placówek to przyszli mechanicy, blacharze, kucharze czy piekarze. A to tylko kilka z 27 profesji, które w poprzednim roku w Toruniu uznano za deficytowe. - To wszystko jest ofertą, która w dodatku jest napełniona dobrze prowadzącymi zajęcia wykładowcami, nauczycielami i oczywiście odbywa się w znakomitych warunkach lokalowych - podkreśla Michał Zaleski, prezydent Torunia.

Miejsce w szkołach jest, praca dla absolwentów, staże dla uczniów także, i to od ręki. Gorzej z chętnymi. W bieżącym roku szkolnych udało się utworzyć 4 klasy branżowe z 12 zaplanowanych. - Należy takie działania promocyjne zintensyfikować aby uczeń i rodzic byli w obiegu rzetelnej Informacji, jak obecnie wygląda rynek pracy i jakie są korzyści dla przyszłego pracownika - uważa Anna Łukaszewska, dyrektor wydziału edukacji Urzędu Miasta Torunia.

Dlatego z uczniami pracują doradcy zawodowi a programy nauczania dostosowywane są do panujących na rynku trendów. Tak jak w przypadku Technikum nr 8, gdzie powstał nowy profil - "technik fotografii i multimediów". - Uczeń zdobędzie tytuł zawodowy fotografa, ale również będzie miał możliwość poruszania się po multimediach różnorodnych - informuje Zyta Karczewska, wicedyrektor Zespołu Szkół Przemysłu Spożywczego i VIII LO w Toruniu.

Będzie mógł też kontynuować naukę na uczelni wyższej lub rozpocząć pracę. To właśnie przewaga zdobytego w szkole średniej zawodu. „Dlaczego technikum?” – pytamy. - Bo jak skończę, będę miała pewność, że mam zawód i będę mogła iść do pracy i pracować - mówi jedna z uczennic.

O potrzebie kształcenia nowych kadr specjalistów mówiła goszcząca w Toruniu minister edukacji narodowe. - My musimy w tej chwili nadganiać wieloletni, stracony czas, by odbudowywać całe luki pokoleniowe. W tej chwili potrzebujemy np. 100 tysięcy informatyków, 100 tysięcy kierowców, dziesiątki tysięcy kolejarzy - zaznacza Anna Zalewska.

Promocja kształcenia branżowego przy współpracy z lokalnymi przedsiębiorcami i uczelniami wyższymi - to jeden z celów drugiego Toruńskiego Forum Zawodowców. - Pracodawcy zgłaszają nam problem braku wykwalifikowanych pracowników. Wszyscy obserwujemy trend na rynku, że brakuje rąk do pracy. Stąd te nasze działania wspomagające nabory do szkół branżowych i technicznych - tłumaczy Łukasz Szarszewski, dyrektor Centrum Wsparcia Biznesu w Toruniu.

W panelu dyskusyjnym, który odbył się w ramach forum wzięli udział m.in. przedstawiciele Ministerstwa Edukacji Narodowej, Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Toruniu, organizacji zrzeszających pracodawców, uczelni wyższych, parlamentarzyści i dyrektorzy toruńskich szkół.