Specustawa mieszkaniowa, przygotowana przez Ministerstwo Inwestycji i Rozwoju, budzi niepokoje nad Brdą. Dla prezydenta Rafała Bruskiego wprowadzenie ustawy oznacza spowolnienie i utrudnienie inwestycji mieszkaniowych, wprowadzi też chaos w przestrzeni publicznej. Poseł PiS, Piotr Król, odpowiada, że dzięki projektowi będzie można budować więcej, a to przełoży się na spadek cen mieszkań.

- Zapisy specustawy idą w innym kierunku, a więc urbanistyka postawiona jest na drugim lub ostatnim miejscu. A najważniejsze, jest aby budować, bez względu na skutki, bez względu na miejsce i czy jest niezbędna infrastruktura. Pani dyrektor wysłała swoje uwagi w trybie konsultacji do autorów, do tego ja zaproponuję radnym na najbliższej radzie miasta przyjęcie apelu do rządu, aby tych regulacji nie przyjmować - informuje Rafał Bruski, prezydent Bydgoszczy.

- Uważam, że ta ustawa - wbrew temu, co jest mówione - nie przyśpieszy procesu inwestycyjnego, a wręcz go spowolni - mówi Anna Rembowicz-Dziekciowska, dyrektor Miejskiej Pracowni Urbanistycznej.

- Mieszkańcy Bydgoszczy w swojej nadziei ciągle czekają, że pan prezydent zacznie budować mieszkania w Bydgoszczy. Ja przypomnę, że łącznie oczekujących na lokale jest 4 tys. ludzi. Z całą pewnością jej celem jest to, żeby uruchomić większą ilość terenów pod budowę. Bydgoszcz ma z tym duży problem, temu tez ma służyć „Mieszkanie plus”. Nasze środowisko robi wszystko, żeby zwiększyć ilość mieszkań na rynku; by spadła cena - odpowiada Piotr Król, poseł PiS.