Na nowo poznają świat, uczą się chodzić, przygotowywać posiłki, po prostu... funkcjonować w społeczeństwie. Osoby niewidome i słabo widzące uczestniczą w szkoleniach, które mają im pomóc w odzyskaniu samodzielności. Takie wsparcie oferuje Ośrodek Rehabilitacji i Szkolenia "Homer" w Bydgoszczy.

Niektórzy nie widzą od urodzenia, inni stracili wzrok z powodu choroby. Wszyscy uczą się teraz życia na nowo. Dariusz Stachulski od dwóch lat nie widzi. Na początku jego światem były cztery ściany mieszkania i najbliższa rodzina. - Byłem załamany po prostu: najpierw przestałem widzieć na prawe oko, potem na lewe i zaczęły się kłopoty - opowiada.

Kłopoty z poruszaniem, przygotowywaniem posiłków, po prostu - kontaktem ze światem. Dariusz Stachulski mógł liczyć na pomoc żony. Razem postanowili przezwyciężyć trudności i zapisali się na kursy dla osób niewidomych. - Nasze życie przez dwa lata wyglądało tak, że mąż nie wychodził na zewnątrz, beze mnie jest bezradny - to co się tu dzieje i takie ośrodki są konieczne - wyznaje Anna Stachulska.

Osoby niewidome i słabo widzące szukają pomocy w różnych ośrodkach. Jednym z nich jest Ośrodek Rehabilitacji i Szkolenia „Homer" w Bydgoszczy. Działa od lat 90., w tym miejscu nowe umiejętności zdobywają osoby niepełnosprawne z całej Polski. Wszystko po to, by odzyskać samodzielność. - Uczą się pisania, poznają pismo punktowe, ale te osoby, które zapomniały swój podpis, uczą się go na nowo, by mogły to wykorzystać w sprawach urzędowych - tłumaczy Maria Andraszewska, kierownik ds. rehabilitacji i szkoleń Ośrodka Rehabilitacji i Szkolenia "Homer" w Bydgoszczy.

Ponadto nauka chodzenia, obsługi urządzeń elektronicznych, czy wykonywania prozaicznych czynności domowych,. Szkolenia trwają 13 lub 7 dni - od rana do wieczora, krok po kroku, uczestnicy odzyskują wiarę w swoje możliwości. - Ja w ogóle nie wiedziałam, że mogę sobie ułatwić życie. Teraz będę mogła innym pomóc - przyznaje Wanda Cyroń.

Bo każda czynność, przy braku jednego z najważniejszych zmysłów, nabiera nowego znaczenia, zwykłe czynności stają się z pozoru barierą nie do pokonania. - Po pierwsze - zapoznają się z rzeczami podstawowymi, uczą się od początku chodzenia, jedzenia, ale po drugie - mogą zobaczyć, że nie są jedyni - uświadamia Renata Olszewska, trener nowoczesnych technologii.

Taka pomoc nie byłaby możliwa, gdyby nie wsparcie finansowe. Szkolenia to wynik rozstrzyganych konkursów, które są ogłaszane przez Państwowy Fundusz Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych. - Szkolenia dotyczą aktywizacji społecznej i zawodowej, wsparcia długoterminowego. Jeśli chodzi o ośrodek „Homer”, to podlega on pod PZN i Zarząd Główny składa wnioski dotyczące wsparcia i realizacji szkoleń w obrębie tego ośrodka - wyjaśnia Aleksandra Gierej, dyrektor Oddziału Kujawsko-Pomorskiego PFRON.

Dla uczestników szkoleń to przede wszystkim szansa na odzyskanie wiary we własne możliwości. - My też jesteśmy ludźmi i chcemy w normalnym świecie żyć i funkcjonować - zapewniają.