Mężczyzna wwiózł na mecz środki pirotechniczne w kartonach po napojach. Policjanci odnaleźli w pustych opakowaniach po sokach kilkaset petard i świec dymnych. Grozi mu teraz kara grzywny, ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat.

W niedzielę 22 kwietnia o godz. 13:30 w Toruniu przy ul. Bema, właściciel jednego z punktów gastronomicznych na stadionie przed rozpoczęciem meczu piłki nożnej pomiędzy zespołami "Elana Toruń" - "KKS 1925 Kalisz", wjechał na teren stadionu przewożąc kartony z produktami spożywczymi. Jak się okazało w dwunastu specjalnie przygotowanych kartonach i wcześniej opróżnionych, znajdowało się kilkadziesiąt rac świetlnych, kilkaset petard stroboskopowych oraz kilka świec dymnych. Policjanci zabezpieczyli wszystkie środki pirotechniczne.

W poniedziałek 26-latek został doprowadzony przez policjantów do Prokuratury Rejonowej. Mężczyzna usłyszał zarzut złamania przepisów ustawy o bezpieczeństwie imprez masowych. Prokurator zastosował wobec niego środek zapobiegawczy w postaci dozoru policyjnego i zabezpieczenie majątkowe na poczet przyszłych kar i grzywien.

Mężczyźnie grozi kara grzywny, ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat.