Jeden za wszystkich, wszyscy za jednego - to słynna dewiza życiowa tytułowych bohaterów powieści "Trzej muszkieterowie". Dzieło francuskiego pisarza Aleksandra Dumasa doczekało się nie tylko wielu ekranizacji, ale też musicalu, do którego muzykę skomponował Krzesimir Dębski. 4-godzinny spektakl "Trzech muszkieterów”, przygotowany przez Teatr Muzyczny "Capitol" we Wrocławiu, oglądali we wtorek widzowie 25. Bydgoskiego Festiwalu Operowego.

Musicale wpisały się już na stałe w repertuar Bydgoskiego Festiwalu Operowego. Ze względu na duże zainteresowanie nimi czasami wystawiane są nawet dwukrotnie, tak jak to jest w przypadku "Trzech muszkieterów"- ogromnej realizacji scenicznej wrocławskiego Teatru Muzycznego "Capitol" w reżyserii Konrada Imieli. - Uwielbiałem „Trzech muszkieterów” i mam wrażenie, że my dziś żyjemy w świecie, w którym mamy trochę mało takich pojęć jak honor, odwaga. Mało widać je między nami i potrzebujemy je sobie przypomnieć - przyznaje autor scenariusza.

Muzykę do spektaklu, który miał swoją prapremierę w 2015 roku, skomponował Krzesimir Dębski nawiązując zarówno do muzyki baroku, jak i współczesności. Kompozytor, który przyjechał do Bydgoszczy na wrocławskie przedstawienie nie krył swojej fascynacji epoką XVII - wiecznej Francji. - Bardzo lubię musicale, bo lubię do tekstów pisać - to już jest forma określona, kompozytor nie musi myśleć, jak to rozplanować. Do tekstu trzeba się dostosować, czasami to jest dość trudne, karkołomne - nie kryje Krzesimir Dębski.

" Trzej muszkieterowie"- tak w powieści, jak i w musicalu przynoszą niezwykłe zwroty akcji i wyjątkowo atrakcyjnych bohaterów. jednym z nich jest d’Artagnan grany przez Piotra Bondyrę. - Ja się bardzo dożo nauczyłem; podobnie jak d’Artagnan. Przyszedłem taki nieopierzony, starszy koledzy uczyli mnie różnych rzeczy i uczyłem się tego fechtunku i mogłem się przyglądać, jak wygląda praca w teatrze muzycznym, bo nigdy wcześniej nie miałem okazji – wyznaje Piotr Bondyra.

Przygotowane z rozmachem przedstawienie, w którym nie brakowało efektownych walk szermierczych, przeniosło widzów w barwne czasy Ludwika XIII i świat wartości, których strażnikami byli trzej muszkieterowie. A gorące przyjęcie przez widownię świadczy o tym, że i ona chętnie poddała się urokowi tamtych czasów.