Trudna sytuacja producentów mleka z Rypina. Gospodarze od kilku miesięcy nie otrzymują wypłat za towar przekazany spółdzielni ROTR. Zarząd nie ukrywa, że sytuacja jest dramatyczna. Dług wobec dostawców mleka szacuje się na 22 mln zł. We wtorek odbyło się kolejne spotkanie z rolnikami.

Trudno o spokojną rozmową. Napięcie wokół rypińskiej mleczarni rośnie od miesięcy. Rolnicy domagają się zaległych wypłat, ale przede wszystkim odpowiedzi na pytanie: „Co dalej?". - Kiedy będą te pieniądze? Kiedy będą te środki przelane? I czy ta mleczarnia ma w ogóle sens istnieć? Czy będzie wypłacalna nadal? - dopytuje się, zdenerwowana, Anna Żuchniewicz. - Oddajemy mleko, tymczasem za kwiecień, za maj, za czerwiec nie mamy wypłat, a niektórzy też nie mają za marzec. Mamy na to faktury, dokumenty i nic z tego nie wynika - dodaje Rafał Chmielewski.

Jak mówią rolnicy, to kwoty od kilkudziesięciu do nawet ponad 100 tys. zł. W sumie to, według wyliczeń zarządu mleczarni, ponad 22 mln zł. - Prezes krzyczał na zebraniu co roku, na które przyjeżdżam: "Doić krowy". A teraz się okazuje, że prezes nas wydoił - przyznaje Jacek Wiśniewski, jeden z dostawców mleka do ROTR.

Dotychczasowy prezes złożył rezygnację. Produkcja nie stanęła. Większość gospodarzy przekazuje mleko nadal. Ale jest ich coraz mniej. Jeszcze kilka dni temu mleko dostarczano z około 600 gospodarstw. Każdego dnia liczba ta maleje. Podobnie jak z pracownikami samej mleczarni. - Na tą sytuację złożyło się szereg czynników. One będą analizowane przez organa spółdzielni, natomiast za długo by opowiadać. Nie ma jednej przyczyny, jednej decyzji, jednego wydarzenia - odpowiada Jacek Smoliński, wiceprezes Spółdzielni Mleczarskiej ROTR w Rypinie.

Żadna, że stron nie ukrywa, że, by uratować mleczarnię, potrzebne są pieniądze. I wiele wskazuje na to - inwestor. - Rozmowy, które prowadziliśmy o połączeniach, czy też sprzedaży, czy innej formie, to tak naprawdę kończą się dla nas negatywnie. Co prawda, jeszcze nadzieja nie umarła - wyznaje wiceprezes ROTR.

Ostatnią nadzieją na uratowanie mleczarni przed ogłoszeniem upadłości jest - według zarządu - złożenie wniosku o restrukturyzację zakładu.