Obywatelskie zatrzymania nietrzeźwych kierujących w Wielgiem i Brodnicy.

Dwaj mieszkańcy Wielgiego zauważyli w piątkowy wieczór, jak daewoo tico, poruszając się ul. Lipnowską, co chwilę najeżdża na chodnik, a potem znów wraca na jezdnię. Gdy kierujący nim mężczyzna podjechał pod sklep, świadkowie uniemożliwili mu dalszą jazdę i wezwali policję. Gdy mundurowi z Posterunku Policji w Dobrzyniu nad Wisłą zjawili się pod sklepem, poddali mieszkańca Oleszna badaniu "na trzeźwość". Miał ponad 2,5 promila alkoholu w organizmie. Policjanci zatrzymali 38-latkowi prawo jazdy, a samochód został zholowany na parking.

Do podobnej sytuacji doszło w sobotnie popołudnie w Brodnicy. Jak się okazało, policjant z Nowego Miasta Lubawskiego widział, jak renault wjechało do rowu. Kiedy podszedł sprawdzić, co się stało, kierowca próbował odjechać. Policjant zabrał mu kluczyki od auta i zadzwonił do dyżurnego brodnickiej komendy. 62-letni kierowca renault na policyjnym alkoteście „wydmuchał” ponad 2 promile. Nie posiadał uprawnień do prowadzenia pojazdami. Ten mieszkaniec powiatu brodnickiego został zatrzymany w policyjnym areszcie.

Za prowadzenie pojazdem mechanicznym w stanie nietrzeźwości grozi wysoka grzywna, świadczenie pieniężne, utrata prawa jazdy i kara do dwóch lat pozbawienia wolności.