Na co dzień mieszkają w Rosji, na Białorusi czy Ukrainie. Jednak Polska jest ojczyzną ich przodków. Dlatego chcą pielęgnować rodzinne tradycje, poznawać polską kulturę i doskonalić język. Do Letniej Akademii Kultury i Języka Polskiego uczęszcza w tym roku około 30 osób zza wschodniej granicy. Zajęcia trwają dwa tygodnie.

- Przyjechałam na ten kurs, dlatego, że mam polskie pochodzenie ze strony ojca i matki, i bardzo chciałabym dobrze nauczyć się języka polskiego. W Polsce nie jestem pierwszy raz, ale w Toruniu tak - mówi Swietlana Kutsakowa, obywatelka Ukrainy.

- Miałam polską rodzinę. Babcia u nas rozmawiała po polsku, a my już byliśmy takimi dzieciakami kacapskimi, którzy kiwali głową, wszyscy wszystko rozumieli, ale odpowiedzieć nie potrafili. A język ojczysty – to język ojczysty. Ja zawsze jestem takiego zdania, że nacja istnieje dopiero wtedy, gdy kultywujesz tradycję i znasz swój język z dziadów, pradziadów - twierdzi Ala Matuk, obywatelka Białorusi.

- Jestem z Petersburga i mam polskie korzenie. Bardzo lubię polską kulturę, dlatego uczę się języka polskiego. Znam się bardzo na języku francuskim i mogę porównać, że to jest dla mnie bardzo trudne, ale też bardzo ciekawe - dodaje Liudmila Garlovskaia, obywatelka Rosji.

- Jedni mówią bardzo dużo, inni ledwo. Tu mamy intensywne lektoraty i wykłady z języka polskiego. Co roku osoby bardzo chętnie przyjeżdżają. W tym rok było tak, że po ogłoszeniu w internecie naboru, po kilku dniach mieliśmy prawie sto osób i trzeba było niestety robić selekcję - przyznaje dr Anna Kosicka, koordynator Letniej Akademii Kultury i Języka Polskiego.