Radni Włocławka przyjęli projekt Gminnego Programu Rewitalizacji. Odnowione zostaną m.in. kamienice w centrum miasta. Zdaniem władz, śródmieście ma być jego wizytówką. W sesji rady, uczestniczył m.in. wicepremier Jarosław Gowin.

Jednomyślnie i ponad partyjnymi podziałami. Wszyscy obecni podczas sesji radni, zagłosowali za przyjęciem uchwały w sprawie Gminnego Programu Rewitalizacji. Dzięki niemu, Włocławek będzie miał szansę zyskać nowe oblicze. - Naszym pomysłem jest lokowanie usług publicznych tutaj, też na stałe stacjonowanie organizacji pozarządowych, ale też, takie funkcje o charakterze rzemieślniczym, rękodzielniczym. Chcielibyśmy lokować właśnie w tym pięknym miejscu, na tej pięknej ulicy, która kiedyś była handlowa, a w tej chwili, niestety już nie jest - mówi Marek Wojtkowski, prezydent Włocławka.

Zmienić ma się przede wszystkim centrum miasta. Program zakłada odnowę śródmieścia. Lepsze oblicze mają zyskać m.in. stare i zaniedbane kamienice. Zmieni się również ul. 3 Maja, jedna z najważniejszych w tej części miasta. - Możemy za pomocą Programu Rewitalizacji przygotować specjalny program zagospodarowania przestrzennego, który przewidzi dla tego obszaru specjalną wizualizację, czy specjalną warstwę zewnętrzną, taką, którą będziemy mogli się pochwalić nie tylko w regionie, ale i w całej Polsce. Niewątpliwie jest wiele do zrobienia we Włocławku w tym zakresie. Wiele osób negatywnie postrzega nas poprzez taki a nie inny wygląd miasta - dodaje Rafał Sobolewski, przewodniczący Rady Miasta Włocławka.

64 przedsięwzięcia i 10 lat działań. Celem programu jest rozwój społeczny i gospodarczy miasta. Władze chcą przekonać przedsiębiorców do prowadzenia działalności w jego zrewitalizowanej części. Odnowione śródmieście ma być wizytówką Włocławka i zachęcić mieszkańców do częstszego spędzania czasu w centrum. - Rewitalizacja ma za zadanie jakby zrewitalizować tkankę społeczną, czyli przywrócić życie w tym miejscu nie tylko pod kątem substancji mieszkaniowej, ale także pod kątem tchnienia nowego życia w mieszkańców, którzy mieszkają w centrum oraz zaktywizować ich do wspólnego działania i wspólnej pracy - wyjaśnia Jarosław Chmielewski, radny PiS, kandydat na prezydenta Włocławka.

Gminny Program Rewitalizacji Włocławka to koszt ponad 235 mln zł. Jednak aby sfinansować przedsięwzięcie, miasto potrzebuje dofinansowania. To nie jedyny problem, który władze Włocławka muszą rozwiązać. Nie wszystkie budynki należą do gminy. - Miasto nie jest na tyle bogate, żeby samodzielnie sobie poradzić z rewitalizacją. Problemem innym jest ustalenie właścicieli, bo rzeczą oczywistą jest, że nie możemy sobie pozwolić wejść na kamienicę i ją wyremontować bez zgody właściciela. Z tego co wiemy, część kamienic to mienie pożydowskie, część właścicieli jest zapewne w Stanach, w Izraelu - tłumaczy Damian Chełminiak, radny SLD.

Projekt rewitalizacji poparł wicepremier Jarosław Gowin. Pomocą w jego realizacji mają być środki zewnętrzne. Minister nauki i szkolnictwa wyższego poinformował, o możliwości finansowego wsparcia ze strony rządu. - Włocławek rzeczywiście należy do miast, które potrzebują takiej rewitalizacji. Uważam, że ten program jest wielką szansą. Rewitalizacja Włocławka przyniesie dalekosiężny skutek tylko wtedy, gdy będzie połączona z dynamicznym rozwojem gospodarczym - podsumowuje Jarosław Gowin, wicepremier, minister nauki i szkolnictwa wyższego.

Działania rewitalizacyjne mają potrwać do 2028 roku.