"Toruń walczy o inwestycję za miliard dolarów" - taką informację podaje dziennik "Rzeczpospolita". Według ustaleń gazety, inwestor z Korei Południowej chce zbudować w Europie fabrykę elektrycznych autobusów. Toruń ma być jedną z lokalizacji branych pod uwagę. Przedstawiciele urzędu miasta nie komentują sprawy. Interpelację w tej sprawie do marszałka sejmu oraz list do parlamentarzystów z regionu, napisała poseł PiS, Anna Sobecka.

Może pomieścić do 70 pasażerów, ma klimatyzację z napędem elektrycznym, a na jednym ładowaniu pokona 140 km. Autobus ma także system rekuperacji, czyli odzysku energii z hamowania, gdzie doładowywane są baterie trakcyjne. To całkowicie elektryczny, a zatem ekologiczny pojazd, na toruńskim drogach jak na razie tylko w ramach testów. Mieszkańcy Torunia na stałe autobusami elektrycznymi prawdopodobnie będą mogli podróżować za dwa lata. Do końca tego roku pojawi się 35 innych nowoczesnych autobusów: 14 hybrydowych i 21 zasilanych olejem napędowym. - Tabor, który używa komunikacja miejska w Toruniu, będzie odnawiany właśnie w takie autobusy o napędzie elektrycznym i zapowiadamy, że będziemy te autobusy kupować i jak najbardziej taką inwestycją w elektromobilność jesteśmy zainteresowani - zapewnia Anna Kulbicka-Tondel, rzecznik prezydenta Torunia.

A czy przemysł elektormobilny jest zainteresowany inwestowaniem w Toruniu? Według medialnych doniesień, tak. Miasto ma być brane pod uwagę jako jedna z potencjalnych lokalizacji nowej fabryki e-busów koreańskiego giganta. - Nie komentujemy tych doniesień o potencjalnych rozmowach z inwestorami - dodaje Anna Kulbicka-Tondel.

Potentaci tej branży z Dalekiego Wschodu, są już obecni na polskim rynku. Jeżeli te medialne doniesienie się potwierdzą, odnośnie Torunia, czy innego miasta w Polsce, będzie to szansa na rozwój nie tylko dla danego regionu, ale też w skali kraju. - W tej chwili, dzięki jednej z wiodących firm ze Stanów Zjednoczonych, mamy olbrzymi postęp w konstruowaniu efektywnych baterii do samochodów elektrycznych i stało się to modne, nie tylko popularne ale i modne. Oczywiście z korzyścią dla środowiska - mówi Piotr Majewski, ekonomista z Wyższej Szkoły Bankowej w Toruniu.

Na elektromobilność i pojazdy niskoemisyjne rośnie popyt w całym kraju. m.in. w Warszawie, Krakowie, Zielonej Górze, czy Rzeszowie. Takimi zakupami zainteresowane są także miasta w regionie, jak Inowrocław, Grudziądz, czy Bydgoszcz, której władze chcą także inwestować w inne ekologiczne rozwiązania. W Inowrocławiu powstaną stacje ładowania dla autobusów, między innymi przy dworcu PKP.

W czerwcu Sejm przyjął Ustawę tworząca Fundusz Niskoemisyjnego Transportu. Nowe prawo przewiduje dodatkowe środki, na walkę z zanieczyszczeniami powietrza dla Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Pieniądze już są, także w regionie. - Umożliwiliśmy od początku tego roku naszym mieszkańcom, zdobywanie pożyczki bardzo nisko oprocentowanej, bo zaledwie na 1,5 proc. na samochody o napędzie elektrycznym - informuje Monika Pawłowicz, doradca energetyczny WFOŚiGW w Toruniu.

Na zakup jednego pojazdu można zaciągnąć pożyczkę do 150 tys. zł., a do 100 tys. na stację ładowania. W sumie jedna osoba może starać się o pożyczkę do 0,5 mln zł. O wsparcie mogą ubiegać się także samorządy.