Rada Miasta Bydgoszczy na najbliższej sesji ma wydać opinię w sprawie przeniesienia pomnika Kazimierza Wielkiego na Stary Rynek. Pomysł, by założyciel miasta stanął na głównej płycie przedstawiła Społeczna Rada ds. Estetyki. Gdzie jest miejsce dla króla? W tej sprawie podzieleni są zarówno radni, jak i mieszkańcy.

Stoi nieporuszony, chociaż od kilku tygodni jest na ustach bydgoszczan. Przeprowadzkę króla zaproponowała Społeczna Rada ds. Estetyki Miasta. „Po przesunięciu pomnika Walki i Męczeństwa na Starym Rynku, pomnik króla Kazimierza Wielkiego mógłby nadać nowy charakter temu miejscu” - przekonuje przewodniczący Rady. - Króla mamy poza murami miejskimi, więc godnym miejscem dla założyciela miasta byłby Stary Rynek - argumentuje prof. Dariusz Markowski

Pomnik miałby stanąć na wprost ul. Mostowej – tak, by turyści i mieszkańcy widzieli go z daleka. Prezydent Bydgoszczy Rafał Bruski zwrócił się do radnych o zaopiniowanie pomysłu. Głosy są jednak podzielone. Radni zwracają uwagę m.in. na pośpiech oraz brak konsultacji społecznych. - W 2016 roku były konsultacje społeczne i wtedy ten projekt odrzucono. Ja nie jestem przeciw przenoszeniu, ale oddałbym głos mieszkańców. Niech bydgoszczanie się wypowiedzą czy chcą króla na Starym Rynku, czy na Wałach Jagiellońskich - proponuje Jan Szopiński, wiceprzewodniczący Rady Miasta Bydgoszczy (SLD). - Ta decyzja którą podjął pan prezydent, jest niezwykle szybka, bardzo pochopna, nie poprzedzona konsultacjami, rzeczową dyskusją. Nikt nie rozmawiał ze stowarzyszeniami, które działają na rzecz zabytków, nie ma żadnej debaty z mieszkańcami - uważa Tomasz Rega, radny PiS. - Ja widzę pomnik Kazimierza Wielkiego jako miejsce centralne, gdzie będziemy przychodzić, się spotykać, będziemy mieli miejsce, które będzie mówiło: „Idziemy na rynek spotykamy sie przy Kaziku, siadamy na stopniach pomnika, pijemy kawę, jemy lody”. Rynek powinien tętnić życiem - przekonuje Jakub Mikołajczak, radny PO.

W liście do radnych prezydent Rafał Bruski tłumaczy, że nie było jego intencją wywoływanie niepotrzebnych emocji. Jak zaznacza, radni decyzję o przeniesieniu pomnika Kazimierza Wielkiego mogą odłożyć i zając się nią po wyborach. Ale gdy trwa rewitalizacja miasta, można przygotować ewentualne miejsce dla króla. „(…) Zdaję sobie sprawę, że tryb procedowania tej sprawy odbiega od oczekiwanych przez Państwa standardów, jednak podjęta przeze mnie inicjatywa, autorstwa Rady ds. Estetyki Miasta, pojawiła się dopiero w lipcu 2018r. (...). Decyzja o przeniesieniu lub pozostawieniu pomnika w dotychczasowym miejscu winna, moim zdaniem, zapadać w atmosferze spokoju i najlepiej – jednomyślności (…)” – czytamy.

Kazimierz Wielki wkraczał do Bydgoszczy w 2006 roku w wielkim stylu. Towarzyszyła mu nie tylko policja i straż miejska, ale również mieszkańcy. Przez kilka godzin wisiał w powietrzu, by pewnie stanąć na cokole. - Myślę, że jak już postawili w jednym miejscu, ludzie się przyzwyczaili, to powinien zostać – mówi jedna z mieszkanek. - Jak się przejeżdża tutaj samochodem, czy komunikacją miejską, to ten pomnik sporo daje, charakteru i - wiadomo - jest to ważna postać i jak rozmawiałem ze znajomymi, to są przeciwni przesuwaniu – komentuje inny bydgoszczanin.

Radni zajmą się sprawą podczas najbliższej sesji. Rada do spraw Estetyki apeluje by dyskusja o przeniesieniu pomnika nie była sprawą polityczną, a dotyczyła estetyki miasta i nowej funkcji zrewitalizowanego Starego Rynku.