To przykład na łączenie dwóch pasji: podróżowania i pomagania. Kamil Czarnecki z Brześcia Kujawskiego wraz z przyjaciółmi od lat na rowerze zwiedza Europę. Każda wyprawa grupy "Kujawy na rowerze" niesie ze sobą także pomoc potrzebującym. Tym razem Kamil chce samotnie objechać Islandię i pomóc niepełnosprawnym dzieciom ze swojego miasta.

Stawia sobie najwyższe cele. Ubiegłoroczne wejście na Rysy było ukoronowaniem rowerowej wyprawy dookoła Tatr. Wraz z przyjaciółmi z grupy "Kujawy na rowerze" Kamil Czarnecki z Brześcia Kujawskiego zwiedza najpiękniejsze zakamarki starego kontynentu. Najdalszą jak do tej pory wyprawą była rowerowa pielgrzymka do Santiago de Compostela. Ale wszystko zaczęło się od rajdu dookoła Polski. - Wtedy również stwierdziliśmy, ze możemy przez takie podróżowanie komuś pomóc. Więc działając jeszcze w stowarzyszeniu we Włocławku, uzbieraliśmy pieniądze dla Mateusza Góralskiego z Brześcia Kujawskiego - opowiada Kamil Czarnecki.

Teraz chce samotnie objechać Islandię. Wyrusza w połowie maja. Przed nim 3600 km, które chce pokonać w dwa miesiące. Wszystkie potrzebne mu do przeżycia rzeczy zabiera ze sobą. - Namiot, śpiwór, narzędzia, leki - wszystko to, co może się przydać podczas takiej samotnej jazdy - wymienia Kamil Czarnecki.

Ale nie wyrusza wyłącznie dla siebie. Tą wyprawą chce pomóc niepełnosprawnym dzieciom z Brześcia Kujawskiego. Walcząc z własnymi słabościami, będzie starał się zebrać jak najwięcej pieniędzy na turnus rehabilitacyjny nad morzem dla dzieci.

Szczegóły, jak wesprzeć akcję są do dostępne na stronie internetowej, www.kujawynarowerze.pl. Tam też będzie można śledzić losy Kamila podczas pobytu na Islandii. - Jak widzę osobę, której pomogłem, która jest uśmiechnięta, to wtedy sam jestem bardzo zadowolony z siebie, że zrobiłem coś dobrego i życie jest piękne wtedy i myślę, że każdy powinien takie coś zrobić - wyznaje Kamil Czarnecki.