Wojciech Wesołowski, były siatkarz Chemika Bydgoszcz trafił w ciężkim stanie do szpitala. Do jego leczenia potrzebna jest krew i osocze. Na apel żony sportowca odpowiedzieli m.in. zawodnicy Łuczniczki Bydgoszcz i mieszkańcy. O wsparcie apelują również policjanci. Wojciech Wesołowski jest starszym dzielnicowym w Solcu Kujawskim. Krew dla potrzebujących oddawali dzisiaj m.in. harcerze na wyspie młyńskiej w Bydgoszczy.

Wojciech Wesołowski na zawodach mistrzostw Europy w lekkiej atletyce był wolontariuszem. Były siatkarz, a obecnie dzielnicowy, dzisiaj sam potrzebuje wsparcia i dopingu. - Nasz kolega, policjant z Solca Kujawskiego w stanie ciężkim trafił do szpitala, w jego leczeniu potrzebna jest krew lub osocze, każdy może pomóc zgłaszając się do centrum krwiodawstwa - apeluje podkomisarz Przemysław Słomski z bydgoskiej policji.

Na apel o oddawanie krwi odpowiedzieli m.in. bydgoscy siatkarze. Zespół bez chwili wahania zdecydował się pomóc. - Nie tylko zawodnicy, ale cała rzesza bydgoszczan, z naszego województwa, jak i z poza byli bardzo aktywni, także tej krwi, na moją wiedzę jest aż nad to, aczkolwiek tutaj trzeba podkreślić, że ta krew się nie zmarnuje, bo jeżeli nie trafi do Wojtka to wiadomo, że będzie używana dla innych potrzebujących. - podkreśla Piotr Sieńko, prezes Łuczniczki Bydgoszcz.

A potrzeby, szczególnie latem, są duże. Krwiodawcy wyjeżdżają na urlopy, w mieście jest mniej uczniów i studentów. A potrzeby nie maleją. Dlatego w wielu miejscach można spotkać mobilne punkty poboru krwi. - Ja już kilka razy oddawałam krew w życiu, ale w mojej miejscowości, bo tutaj jestem na wakacjach, zlikwidowano punkt oddawania krwi, i jak zobaczyłam autobus to pomyślałam, że to jest dobry moment i skorzystałam, taki impuls. - deklaruje dawczyni krwi.

Mobilny punkt poboru krwi zaparkował na bydgoskiej Wyspie Młyńskiej na zaproszenie harcerzy. Z okazji 100-lecia harcerstwa w Bydgoszczy druhowie chcą oddać jak najwięcej krwi. - Postanowiliśmy zrobić akcję, żeby zebrać 100 litrów przez cały rok, z okazji stulecia, wszystko jest rejestrowane w systemie, mamy nadzieję, że do końca roku te sto litrów uda się zebrać. - mówi druh Wojciech Chwil. - Dla mnie jest to naturalne, oddaje krew od wielu lat, jest to uczucie, tak sądzę, że daje to dużą radość, że człowiek potrafi część siebie poświęcić dla innych. - dodaje dumnie inny harcerz.

Mobilny punkt poboru krwi odwiedzi w najbliższych dniach Solec Kujawski, Piotrków Kujawski, Świecie, Rypin i Chełmno.