Drugi dzień Festiwalu Wisły. W niedzielę łodzie przypłynęły do Nieszawy i Ciechocinka. To okazja, by także te miejscowości zaznaczyły swoją obecność na wiślanym szlaku.

Efektownie i z wielką... parą. Sobotnia, wieczorna parada łodzi i statków była pożegnalnym momentem pierwszego dnia Festiwalu Wisły.

Z Włocławka festiwal przepłynął do Nieszawy. Na miejscu można było zobaczyć inscenizację ciekawego epizodu z historii miasta, czyli wizyty młodego Fryderyka Chopina. Ten, jako 14-latek, razem z przyjacielem w Nieszawie napotkali pewne trudności. - Akurat był u mnie, ale był wypadek, pękło koło - opowiada Jakub Szczepański, wcielający się w rolę Dominika Dziewanowskiego, przyjaciela Fryderyka Chopina. - Z braku innych zajęć, przeszliśmy się po tej pięknej miejscowości, Nieszawie i spotkałem Catalani, nieszawską - wyznaje Hubert Ruciński, 14-letni Fryderyk Chopin.

A nieszawska Catalani to miejscowa dziewczyna, która kompozytora miała przywitać dosłownie z piosenką na ustach. - Przyjęło się, że jest to piosenka wiejskiej dziewczyny, swojskiej i usłyszała ją podobno na weselu - tłumaczy Marta Stanikowska, nieszawska Catalani.

Śpiewu nie zabrakło także na samej wodzie. Grzegorz Świtalski na festiwal przypłynął aż z Sandomierza. Dla artysty to jednak nie tylko wyjątkowa trasa koncertowa. Rok Wisły jest bowiem okazją przede wszystkim do tego, by losem rzeki zainteresować jak największą liczbę osób. - Jest jeszcze wielka rzesza ludzi, którzy cenią dziką rzekę Wisłę, najdzikszą rzekę w Europie. Ja sobie więc tego życzę z okazji imienin Wisły: żeby ta rzeka pozostała dzika, ale żeby ją też bardzo szanować - przyznaje Grzegorz Świtalski, artysta z Sandomierza.

Wodne atrakcje w niedzielę odwiedziły także Ciechocinek. Tu świętowano przede wszystkim otwarcie nowopowstałej plaży. Władze powiatu mają nadzieję, że festiwal pobudzi także inne, długo wyczekiwane inwestycje. - Jak wszyscy wiemy, ta rzeka nie spełnia swojej roli, którą spełniała pierwotnie, ale żywimy również nadzieję, że to przyczyni się do budowy drugiego stopnia wodnego, który właściwie w miejscowości Siarzewo pozwoli na rozwój gospodarczy naszego regionu - nie ukrywa Dariusz Wochna, starosta aleksandrowski.

Ostatnim portem na trasie festiwalu jest Toruń. Właśnie tam w poniedziałek odbędzie się kulminacja obchodów roku Wisły w województwie kujawsko-pomorskim.