W ramach prac nad aktualizacją Strategii Rozwoju Bydgoszczy trwa cykl debat strategicznych, poświęconych najważniejszym zagadnieniom związanym z rozwojem miasta. Debata obejmująca tematy z dziedziny gospodarki oraz szkolnictwa wyższego po raz kolejny odbyła się w hali Łuczniczka. Pod hasłem "Bydgoszcz 2030" debatowali eksperci, samorządowcy oraz mieszkańcy regionu.

- Bardzo mocno podkreślamy takie pragnienie, żeby była jedna porządna konkurencyjna uczelnia bydgoska, czyli oczekiwanie na konsolidację, skupienie się na jakości wśród młodych - mówi Maria Wasiak, zastępca prezydenta miasta Bydgoszczy.

- Wyobrażam sobie przede wszystkim to miasto jako miasto inteligencji, miasto rozwijające się w sposób kompleksowy, miasto, które będzie miało oferty nie tylko dla przyszłych mieszkańców, studentów ale również dla młodych ludzi - tłumaczy Mirosław Ślachciak, prezes Związku Pracodawców Pomorza i Kujaw.

- Dobrzy absolwenci szkół wyższych, i dobrzy absolwenci szkół średnich również, spowodują, że do Bydgoszczy napłyną inwestorzy i Bydgoszcz z miasta, gdzie większość miejsc pracy dotyczy przedstawicieli handlowych, a tak jest - niestety - w tej chwili stanie się miastem, gdzie będzie potrzeba wysoko wykwalifikowanej kadry menedżerów - twierdzi Michał Majcherek, członek Zarządu Bydgoskiego Oddziału Polskiego Towarzystwa Ekonomicznego.

- Moim zdaniem, w naszym mieście brakuje nowych innowacyjnych firm, które mogłyby przyjmować studentów. Myślę, że złotym środkiem jest innowacyjność, w którą powinniśmy wchodzić my jako studenci oraz biznesmeni jako przedsiębiorcy - uważa Rafał Bargowski, przewodniczący samorządu studenckiego UKW.