Nowa metoda leczenia chorych na raka, wprowadzona kilka miesięcy temu w Centrum Onkologii w Bydgoszczy, przynosi zaskakująco dobre efekty. Według onkologów, może ona znacząco przedłużyć życie chorych. Dzięki specjalnej aparaturze, chemioterapeutyk trafia bezpośrednio do jamy brzusznej, gdzie niszczy komórki nowotworowe. Lekarze mogą planować już kolejne zabiegi, bo potrzebny sprzęt zakupiło dla bydgoskiego szpitala PZU.

To był przypadek, że u Mariana Grzelaka wykryto raka jelita grubego. Zaniepokoiły go bóle brzucha - lekarz ich nie zlekceważył. W badaniu kolonoskopowym wykryto guza jelita. Pacjent jest już po operacji. Dziś wie, że badanie profilaktyczne mogłoby wykryć zmianę dużo wcześniej. - Polecałbym powyżej tego 40. roku życia robić sobie kolonoskopię. Wtedy jest możliwość wykrycia raka złośliwego - przyznaje Marian Grzelak.

Niestety, często pacjenci z rakiem układu pokarmowego trafiają do lekarza zbyt późno. Tylko połowa kwalifikuje się do operacji. Centrum Onkologii w Bydgoszczy od kilku miesięcy wykorzystuje metodę leczenia skierowaną właśnie do chorych z zaawansowanym nowotworem żołądka, jelita grubego, trzustki czy jajnika. Może przedłużyć im życie nawet o kilkadziesiąt miesięcy. Zabieg polega na podaniu chemioterapeutyku bezpośrednio do jamy otrzewnej. - Jest to bezpośrednie podawanie bez wykorzystywania układu krążenia. Nie ma tej toksyczności bezpośredniej, gdzie cytostatyk krąży po całym organizmie, a w znikomy sposób dociera do zmian na otrzewnej - tłumaczy prof. Wojciech Zegarski z Centrum Onkologii w Bydgoszczy.

Klinika chirurgii onkologicznej bydgoskiego CO pierwsze zabiegi wykonała na pożyczonym sprzęcie. Teraz będzie miała swój własny. Potrzebną aparaturę o wartości około 130 tys. zł, wraz z elementami jednorazowego użytku, zakupiło szpitalowi PZU. - My szukamy pionierskich rozwiązań w zakresie diagnostyki, leczenia, sprzętu, dlatego mocno popieramy to działanie, będziemy wspierać tego typu przedsięwzięcia - nie ukrywa Julita Czyżewska, prezes PZU Zdrowie.

Dzięki nowej aparaturze, lekarze będą mogli w najbliższym czasie przeprowadzić zabiegi u kolejnych 20 pacjentów. - I przy pomocy tego urządzenia jednorazowego, poprzez specjalną pompę, pod dużym ciśnieniem - 20 barów - podaje się do jamy brzusznej lek - objaśnia prof. Zegarski.

Bydgoszcz będzie w kraju ośrodkiem wiodącym w propagowaniu metody. Pierwsi zaczęli ją stosować lekarze w Niemczech. Pierwsze zabiegi w Bydgoszczy były wykonane z ich udziałem. Teraz bydgoski szpital może stać się ośrodkiem szkolącym innych. Już zgłaszają się kliniki z innych regionów Polski. - Za rok będzie można w sposób uporządkowany przedstawić wyniki tego typu zabiegów i podkreślić ich znaczenie - zapowiada prof. Janusz Kowalewski, dyrektor Centrum Onkologii w Bydgoszczy.

Efekty u pierwszych chorych poddanych leczeniu dają duże nadzieję. U pacjentki, która przeszła w bydgoskim CO zabieg w maju, udało się zapanować nad chorobą.