Podczas konferencji prasowej poseł do Parlamentu Europejskiego Janusz Zemke poinformował, że dofinansowanie tej inwestycji z funduszy europejskich jest bardzo prawdopodobne. Budowa węzła znalazła się na liście priorytetowej programu inwestycji dworcowych. Jak przekonuje prezydent Włocławka wszystko zależy teraz od decyzji PKP i rządu. Poseł Joanna Borowiak przekonuje, że kluczowe decyzje już zapadły.

100 mln zł - przynajmniej tyle pieniędzy potrzeba, żeby dworzec we Włocławku dostosować do europejskich standardów. 70 proc. z tej sumy może pokryć Unia Europejska. - Po raz pierwszy przygotowano korektę inwestycji dworcowych w Polsce i na tej liście podstawowej wśród propozycji nareszcie znajduje się propozycja budowy dworca we Włocławku - przyznaje Janusz Zemke, europoseł SLD.

Prezydent Włocławka przekonuje, że miasto jest od dawna przygotowane do tej inwestycji. Wskazuje jednak, ze kluczowe decyzje należą jednak do rządu i PKP. - Nic nie jest ustalone i nie jest wiadome i nie są podjęte decyzje, jeśli chodzi o finansowanie tej inwestycji. A kwota jest bardzo duża, bo to jest 100 mln, a być może i nawet więcej - informuje Marek Wojtkowski.

O tym, że inwestycja znalazła sie na liście projektów priorytetowych, kilka tygodni temu informowała poseł PiS, Joanna Borowiak. Dzisiaj podkreśla, że przebudowa dworca jest tylko kwestią czasu. - Sam fakt wpisania oznacza, że będzie realizowana. To finansowanie jest zapewnione - uspokaja.

Program inwestycji dworcowych na lata 2016-2023 zakłada modernizację 189 obiektów.