„Ho, ho, ho: czy są tu grzeczne dzieci?” - to najczęściej zadawane tego dnia pytanie. Świętego Mikołaja można było spotkać w całym regionie. Odwiedził dzieci w szpitalach. Zdążył też rozegrać partię szachów. A w muzeum etnograficznym opowiedział o swoim pochodzeniu. Ciekawe, czy w okrągłym staruszku z czerwoną czapką rozpoznał siebie?