W Leśnym Parku Kultury i Wypoczynku w Bydgoszczy odbył się charytatywny bieg dla Pawła Kraszkiewicza. 14-letni chłopiec od roku choruje na zapalenie poprzeczne rdzenia kręgowego. Paweł wymaga całodobowej opieki i rehabilitacji. Z dystansem 5 km zmierzyli się zarówno profesjonalni, jak i amatorscy biegacze z całej Polski oraz miłośnicy nordic walking.

- Jest nas ogromnie dużo, jestem szczęśliwa z tego powodu. Jest bardzo dużo ludzi wśród nas, którzy mówią, że trzeba pomagać; którzy mówią, że pomagają, ale tutaj są ludzie, którzy nie mówią, tylko po prostu pomagają i tutaj przyszli - wyznaje Dorota Gąsiorowska, współorganizator biegu. - Lubię biegać, lubię chodzić z kijkami i cel jest zacny. Przyjechałem z Płocka aż. Będzie fajna zabawa, będzie fajne ściganie i o to przede wszystkim chodzi. Można przy okazji pomóc, a przede wszystkim nawet pomóc - przyznaje jeden z uczestników.

- Dla syna koleżanki to robimy. Razem pracujemy i po prostu trzeba pomóc - wyznaje inna uczestniczka biegu.

- Przede wszystkim dlatego, żeby charytatywnie pomóc Pawłowi, a na drugim miejscu to zdrowie, sama dla siebie też - wtóruje kolejna uczestniczka.

- Przez swoją pasję możemy pomagać innym. Dzięki temu, przez takie biegi właśnie, możemy pomagać innym, którzy są w potrzebie - podkreśla Sylwester Leon Tuczyński, zwycięzca biegu.

- Akcja super. Pogoda też super. Trochę tylko błotko było, ale ok. Fajna impreza: fajnie, że możemy razem spędzić czas, miło i oczywiście pomóc - przyznaje Aleksandra Pękała, zwyciężczyni biegu.