Według najnowszych danych opracowanych przez Centrum Onkologii w Bydgoszczy, w 2015 roku choroba dotknęła blisko 10 tys. mieszkańców Kujaw i Pomorza. Region pod tym względem jest w krajowej czołówce. Jak napisała Gazeta Pomorska, kobiety najczęściej atakuje rak piersi, mężczyzn rak oskrzela i płuc. Niepokojąco szybko rośnie zachorowalność na raka prostaty. Lekarze alarmują, że za kilka lat liczba chorych w kraju wzrośnie do 200 tys. rocznie i zachęcają do badan profilaktycznych.

Nowotwór nie zawsze jest zapisany w genach. Wiele zależy od tego jak żyjemy, jak się odżywiamy i czy narażeni jesteśmy na substancje rakotwórcze. Ryszard Preczewski przez 30 lat palił papierosy. Po 15 latach w jego płucach znaleziono złośliwego guza. - U mnie w rodzinie na raka nikt nie chorował . I nic mnie nie bolało, tylko jak się krwioplucie pojawiło, to poszedłem do lekarza rodzinnego - opowiada.

Życie ratuje operacja. Jednak zaledwie 15 proc. chorych z rakiem płuca kwalifikuje się do zabiegu. Pacjenci zgłaszają się zbyt późno. Ten rodzaj nowotworu na początku nie daje żadnych objawów. Rośnie liczba zachorowań na raka płuca. Zmienić mogłyby to badania profilaktyczne w kierunku wczesnego wykrywania tego nowotworu. W kraju ma ruszyć taki program. Dla chorych to szansa na dłuższe życie lub nawet wyleczenie. Badanie polega na wykonaniu tomografii komputerowej. - Czyli pacjent w wieku od 55 do 69 lat, który minimum palił przez lat 20 paczkę papierosów dziennie i nie ma w tej chwili żadnych objawów - u takich osób można liczyć na wykrycie do 2 proc. wczesnych raków - uświadamia prof. Janusz Kowalewski, dyrektor Centrum Onkologii w Bydgoszczy.

Według najnowszych danych, opracowanych przez Centrum Onkologii w Bydgoszczy, na Kujawach i Pomorzu na nowotwory złośliwe zachorowało dwa lata temu blisko 10 tys. osób. Najczęściej chorowali mieszkańcy powiatów: inowrocławskiego, bydgoskiego, świeckiego i włocławskiego. Kobiety najczęściej atakuje rak piersi (988 przypadków), na drugim miejscu jest rak oskrzela i płuc a na trzecim rak jelita grubego. Mężczyźni najczęściej zapadają na raka płuc, w drugiej kolejności na raka prostaty, na trzecim miejscu jest nowotwór jelita grubego. Niepokojąco szybko rośnie zachorowalność na raka prostaty u mężczyzn - to 25 proc. wzrost. Dlaczego? - Na pewno z jakiejś zwiększonej czujności lekarzy rodzinnych, samych pacjentów, lepszej diagnostyki, ale chyba również z samego zjawiska starzenia się społeczeństwa. Po prostu tych nowotworów rozpoznajemy teraz więcej - podsumowuje dr n. med. Tomasz Mierzwa, Zakład Profilaktyki Centrum Onkologii w Bydgoszczy.

Wciąż poważnym problemem jest rak piersi. Najwięcej zachorowań przypada na okres po 50. roku życia. Zdarzają się jednak coraz młodsze pacjentki. - Ten wiek przesuwa się w kierunku „30”, nawet i młodsze pacjentki operujemy w naszym oddziale. Ta świadomość pacjentek, jeśli chodzi o wczesne badanie, jest bardzo duża - ocenia dr n. med. Krzysztof Pławski z Centrum Onkologii w Bydgoszczy.

Czasami jest świadomość, ale brakuje odwagi, by pójść się do lekarza. Tak jest z badaniem endoskopowym pozwalającym na wczesne wykrycie raka jelita grubego. Zgłaszalność na nie jest bardzo niska w całym kraju. Tymczasem kolonoskopia może uratować życie. - Jedynym sposobem jest właśnie to badanie endoskopowe, w czasie którego można usuwać polipy i zapobiegać nowotworzeniu, a poza tym wykrywamy bardzo wczesne zmiany, które łatwo się leczy - wyjaśnia dr n. med. Zbigniew Kula z Centrum Onkologii w Bydgoszczy.

Ten program badań profilaktycznych skierowany jest do osób od 50. do 65. roku życia. Jeśli w rodzinie zdarzały się przypadki zachorowania na raka jelita grubego, to badanie powinno się wykonać już po „40”. Program finansuje Narodowy Fundusz Zdrowia a także Ministerstwo Zdrowia.