Muzyka teatralna, filmowa, symfoniczna, oratoryjna i rozrywkowa- to domena artystycznej działalności Piotra Salabera, związanego z Bydgoszczą kompozytora, dyrygenta i pianisty. Piotr Salaber jest twórcą muzyki do ponad 100 spektakli teatralnych i wielu filmów, m.in. filmu i serialu "Skorumpowani". Różnorodność jego zainteresowań przybliżył koncert kompozytorski, jaki w piątek wieczorem odbył się w Filharmonii Pomorskiej. A dyrygował nim sam kompozytor.

Chociaż Piotr Salaber zajmuje się różnymi formami muzycznymi, podczas koncertu kompozytorskiego z udziałem Orkiestry Symfonicznej Filharmonii Pomorskiej, zdecydował się zaprezentować głównie swoją muzykę teatralną i filmową. Tę pierwszą komponuje zaś nie tylko dla scen polskich, ale też kanadyjskich, węgierskich, rosyjskich i azjatyckich. Większość utworów powstaje w Bydgoszczy, gdzie artysta na stałe mieszka i wykłada w bydgoskiej Akademii Muzycznej. - Tu powstaje większość moich utworów, ja mieszkam i w Bydgoszczy i w Warszawie, bo tam stykają z kolei nitki wszystkich zawodowych spraw, tym niemniej, za każdym razem, gdy mam coś większego do napisania zamykam się właśnie w Bydgoszczy i tutaj pracuję - wyznaje Salaber.

Do udziału w koncercie Piotr Salaber zaprosił Chór Kameralny Bydgoskiej Akademii Muzycznej i solistów, z którymi lubi pracować. Była wśród nich m.in. Paulina Janczak- sopran, wykonująca utwory z takich spektakli jak "Judaszek" czy "Demony". - Jest to muzyka która niesie w sobie pasję, niesie też wykonawcę, więc naprawdę z wielką przyjemnością już nie mogę się doczekać koncertu - cieszy się Paulina Janczak, sopran.

Ekspresję i emocjonalność muzyki Piotra Salabera w całej okazałości pokazała wybitna skrzypaczka Katarzyna Duda, współpracująca z kompozytorem od wielu lat. Wspólnie nagrywali muzykę do wielu spektakli w Polsce i Petersburgu. - Jest to niezwykle ekspresyjna emocjonalna muzyka, która zapada w uszy, w pamięć, w serce - wylicza Katarzyna Duda, skrzypaczka.

Muzyka Piotra Salabera zawierająca w sobie wiele wątków etnicznych odwołuje się przede wszystkim do emocji słuchaczy. Ta filmowa przemawia zaś rozmachem i dużym ładunkiem uczuć. Nic dziwnego, że i reakcja publiczności była po koncercie bardzo spontaniczna.