We wtorek wieczorem troje mieszkańców Sępólna Krajeńskiego z objawami zatrucia tlenkiem węgla trafiło do szpitala. Sezon grzewczy w pełni, dlatego strażacy niezmiennie apelują o ostrożność i przestrzeganie podstawowych zasad bezpieczeństwa.

Służby o niebezpieczeństwie zostały poinformowane kwadrans przed godz. 20:00. - Na miejsce zostały zadysponowane zastępy. Po po przyjeździe okazało się, że w mieszkaniu znajdują się trzy osoby dorosłe, które uległy podtruciu - relacjonuje kpt. Robert Liss, oficer prasowy Komendy Powiatowej PSP w Sępólnie Krajeńskim.

Do szpitala z objawami zatrucia trafiły dwie kobiety: 18- i 41-letnia oraz 32-letni mężczyzna. Czujniki tlenku węgla wykazały 122 ppm. Poszkodowanych udało się zawczasu ewakuować.

Przy 10-krotnie wyższym stężeniu, po dwóch-trzech godzinach dochodzi do zgonu. W mieszkaniu, w którym przed miesiącem zaczadził się młody inowrocławianin, stężenie tlenku węgla w powietrzu po przybyciu na miejsce strażaków wyniosło 1700 ppm. Czad nie bez powodu nazywany jest cichym zabójcą. Nie czuć go i nie widać. Dzięki takiemu urządzeniu możemy z nim walczyć. Czujnik zacznie alarmować, gdy stężenie tego śmiertelnie groźnego gazu zwiększy się.

Samorządy powiatu sępoleńskiego, poprzez zakup takich urządzeń, angażują się w ogólnopolski program "Czas i Ogień - obudź czujność". - Czujki te będą zakładane przez PSP oraz OSP. To się już dzieje, te czujki już zostały zakupione w ilości około 360 sztuk i od kilku dni już są montowane - poinformował Andrzej Marach, wicestarosta powiatu sępoleńskiego.

Będą one montowane w budynkach użyteczności publicznej, takich jak np. szkoły, ale też w niektórych mieszkaniach. Nieszczelne przewody kominowe (a w konsekwencji zatrucie), rozszczelnione butle z gazem - to śmiertelne niebezpieczeństwo. Prewencja może uratować życie. - W trakcie zimy ludzie zatykają przewody wentylacyjne. Te przewody powinny być czynne, powinny być drożne, powinien być do naszego mieszkania świeży dopływ powietrza. Dodatkowo, raz w roku, przewody powinny być sprawdzone przez kominiarza - zaleca st. kpt. Arkadiusz Piętak z Komendy Wojewódzkiej PSP w Toruniu.

Tylko od początku roku kujawsko-pomorscy strażacy w związku z występowaniem tlenku węgla interweniowali 68 razy.