Oszuści znów próbowali wyłudzić pieniądze od starszych osób. Tylko jednego dnia bydgoska policja otrzymała pięć takich zgłoszeń. Na szczęście złodzieje mieli pecha: każda z osób, która odebrała telefon od fałszywych wnuczków lub policjantów, zachowała zdrowy rozsądek i nie uwierzyła w opowiadaną historię. Jednak oszuści stosują coraz bardziej wymyślne metody - ostatnio "na kuriera".

Jak sprzedać szybko? - można zamieścić ogłoszenie w internecie. Tak właśnie zrobił Maciej Markowicz z Bydgoszczy. Wystawił na jednym z portali ogłoszeniowych komputer. Oferta kupna pojawiła się szybko. Zainteresowany twierdził, że jest z Krakowa. Zaoferował, że ma umowę z firmą kurierską i koszty bierze na siebie. Wystarczy poczekać na kuriera, który przyjedzie po sprzęt. - O umówionej godzinie przyjechał kurier, tzn, człowiek wyglądający jak kurier: z dokumentami, z kurtką. Przykleił etykietę na paczkę i zabrał komputer - relacjonuje poszkodowany Maciej Markowicz.

Kurier nie był kurierem, a kupujący okazał się złodziejem. Maciej Markowicz stracił ponad 3 tys. zł. Do podobnych kradzieży z wykorzystaniem fałszywego kuriera doszło także w Toruniu i Łochowie. Lepiej osobiście nadać paczkę lub korzystać z takich usług przez internet.

Policja apeluje o ostrożność. W ostatnich dniach nasiliła się działalność oszustów wyłudzających pieniądze na tzw. wnuczka, policjanta, czy pracownika socjalnego. Ofiarami są zazwyczaj osoby starsze. Do jednej z mieszkanek bydgoskich Wyżyn zadzwonił fałszywy dzielnicowy. - Podał również nazwisko, jednak ona mając rozpiskę wszystkich dzielnicowych z tego rejonu, nie znalazła tego nazwiska w czasie tej rozmowie i ją skończyła - opowiada st. asp. Lidia Kowalska z zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Bydgoszczy.

Oszuści dzwonią na telefony stacjonarne, w książkach telefonicznych wybierają imiona, które mogą pasować do osoby starszej. Wypytują o oszczędności i proszą o pożyczenie pieniędzy, np. aby opłacić wyjście z aresztu wnuczka, który spowodował wypadek

„Jaki wypadek? O mój Boże!” – słyszymy fragment policyjnego spotu - ale właśnie w ten sposób często osoby starsze tracą oszczędności życia. - Takie osoby bardzo ulegają emocjom, chcą pomóc. Wtedy, kiedy emocje się włączają, to często zdrowego rozsądku po prostu brakuje - uważa Halina Szymanowska, psychoterapeuta.

Dlatego ważna jest rola rodziny. To bliscy powinni zadbać o bezpieczeństwo seniorów, powiedzieć o zagrożeniach, uczulić na przestępcze techniki, z których korzystają oszuści. Jeśli osoba samotna ma jakiekolwiek wątpliwości, powinna zadzwonić na policję.