Historyków, społeczników oraz rodziny żołnierzy wyklętych gościł we wtorek "Dom Polski" w Bydgoszczy. Tematyka spotkania nawiązywała do współczesnych postaw wobec tragicznych wydarzeń sprzed kilkudziesięciu lat. Jednym z zagadnień był projekt budowy pomnika żołnierzy zbrojnego podziemia. Spotkanie poprowadziła Grażyna Szabelska, radna miasta Bydgoszczy, a prelekcję wygłosił m.in. dr Marek Szymaniak.

- Bydgoszcz jest miastem, w którym pojawiła się inicjatywa budowy pomnika żołnierzy wyklętych. Radni nie zaakceptowali tej inicjatywy, co świadczy o tym, że takie spotkania o charakterze edukacyjnym, są w naszym mieście potrzebne - twierdzi dr Grażyna Szabelska, radna Prawa i Sprawiedliwości.

- Jak przyjdzie pora, że będziemy mieli projekt i jakichś stan zaawansowany tych prac to pieniążki się na pewno znajdą, niewątpliwie będziemy je zbierali wśród społeczeństwa - zapewnia Józef Żernicki ze Społecznego Komitetu Budowy Pomnika "Żołnierzy Wyklętych" w Bydgoszczy.

- Sam temat żołnierzy wyklętych nabiera rozpędu i wychodzimy z impasu wieloletniego. W ostatnim czasie z taką można powiedzieć wzmożoną siłą. Okazuje się, że młodzież pokolenia niewiele wie na ten temat, trzeba zrobić wszystko, żeby ta wiedza była coraz bardziej powszechna - przekonuje ks. dr Jacek Brakowski SDB z Fundacji "Drużyna Mieszka".

- Mówi się mało na ten temat, dlatego powinniśmy my jakby sami do tego dochodzić, czerpać jakieś informacje - dodaje Maria Wasąg z V LO w Bydgoszczy.

- Jest to dla mnie rzeczą fantastyczną, że zainteresowanie młodzieży jest niesamowite. Przez lata PRL-u wszystko było w kamuflażu. Nie mówiono o prawdzie historycznej, historia była marginalizowana - przypomina Jerzy Gadzinowski, bratanek Jerzego "Szarego" Gadzinowskiego.