Doskonała kadra specjalistów i sprzęt pozwalający na wykonywanie najbardziej skomplikowanych zabiegów chirurgicznych u dzieci - neurochirurdzy z WSD będą wkrótce przeprowadzać operacje wszczepiania implantu pniowego u dzieci głuchych. Najstarszy pacjent poddany w Polsce takiemu zabiegowi, miał 16 lat. Teraz otwiera się szansa przed młodszymi dziećmi, u których nie można zastosować implantów ślimakowych. - Jeżeli u tych dzieci ten okres będzie przespany, spóźniona będzie operacja, to wówczas te dzieci nigdy nie rozwiną możliwości mówienia - uświadamia dr Dariusz Paczkowski, neurochirurg z WSD w Bydgoszczy.
Neurochirurgia dziecięca rozwija się intensywnie w szpitalu od dwóch lat. Oddział przyjmuje coraz więcej małych pacjentów. Przeprowadza się też operacje guzów podstawy czaszki, które wymagają zaangażowania kilku specjalistów. - Tylko w takim szpitalu, gdzie są specjaliści od chirurgii dziecięcej, laryngologii dziecięcej, neurochirurgii oraz anestezjologii, mogą być wykonywane najtrudniejsze operacje - podkreśla prof. Marek Harat, kierownik kliniki neurochirurgii 10. Wojskowego Szpitala Klinicznego z Polikliniką w Bydgoszczy.
Szpital dziecięcy kończy proces modernizacji, który kosztował w sumie 200 mln zł. Pieniądze pochodziły z marszałkowskiego programu modernizacji placówek medycznych w regionie. Pozwoliło to na uruchomienie trzech nowych, oddziałów wyposażonych w najnowocześniejszą aparaturę. - Są tutaj realizowane procedury wyjątkowe w skali Polski, wręcz unikatowe - zaznacza Piotr Całbecki, marszałek województwa.
Szpital liczy tez na wsparcie Narodowego Funduszu Zdrowia, na prowadzenie chemioterapii u tych dzieci, które przeszły w placówce operacje z powodu schorzeń onkologicznych.
- Często są to pacjenci spoza województwa kujawsko-pomorskiego, więc ta chemioterapia jest nam potrzebna, żeby nie musieli oni wyjeżdżać daleko, tylko mogą być leczeni na miejscu - wyjaśnia dr Danuta Kurylak, zastępca dyrektora WSD w Bydgoszczy.
Wysoką jakość leczenia doceniono też w Wojewódzkim Szpitalu Zespolonym w Toruniu. Lecznica otrzymała dwa wyróżnienia, w tym certyfikat promujący najlepsze polskie placówki medyczne. Udało się go zdobyć mimo prowadzonej obecnie rozbudowy, która niesie ze sobą pewne utrudnienia zarówno dla personelu, jaki i dla pacjentów. - Bardzo cieszy nas ta nagroda, bo ludzie ciężko pracują. Tak samo ciężko jest naszym pacjentom, którzy są bardzo wyrozumiali - przyznaje Sylwia Sobczak, dyrektor WSZ w Toruniu.
W 2017 roku toruńska lecznica przyjęła blisko 100 tys. chorych. Modernizacja ma zakończyć się w grudniu.