19 tys. uczniów w regionie przystąpiło do egzaminu z historii, WOS oraz z języka polskiego. Tym samym część humanistyczna rozpoczęła trzydniowy maraton gimnazjalny.

Przed godz. 9.00 ostatnie przygotowania. Dyrekcja i nauczyciele pilnują by dopełnić wszystkich formalności. Liczba przesłanych arkuszy egzaminacyjnych powinna się zgadzać z liczbą uczniów w placówce. Tymczasem na szkolnym korytarzu ostatnie odliczanie przed wejściem do sali. - Przygotowywałem się dużo do tego dnia. Jestem mniej zestresowany i czekam. Mógłby być dużo później - wyznaje Piotr, uczeń III klasy gimnazjum. - To jest bardzo ważny dzień, bo od tego zależy, do jakiej szkoły się dostanę. Denerwuję się, ale chciałabym, żeby poszło mi bardzo dobrze. Mam nadzieję, że pytania nie będą trudne - wyznaje Natalia.

Pierwszy dzień egzaminów to część humanistyczna. Uczniowie odpowiadali na pytania z historii, wiedzy o społeczeństwie oraz pisali prace z języka polskiego. - Głównie były pytania o systemy społeczno-gospodarcze i władze w Polsce na przestrzeni wieków. Była głównie praca z materiałami źródłowymi, jak teksty i mapy - Miałam wrażenie, że jest całkiem prosty, bo jak pisaliśmy próbny, to były dużo trudniejsze. Pytania były pomieszane: z historii trochę o starożytności, dużo o I wojnę światową. Z WOS było o dochodach i trochę o Sejmie - dodaje Nicoleta, uczennica gimnazjum.

Przystąpienie do egzaminu jest warunkiem ukończenia gimnazjum. Wynik może też wpłynąć na wybór szkoły ponadgimnazjalnej i przyszłość ucznia. Stres i nerwy w tym dniu towarzyszyły zatem również nauczycielom. - Nam bardzo zależy, żeby ci nasi uczniowie wykazali się, osiągnęli sukces i z tym sukcesem poszli w świat. To jest dla nas również świadectwo naszej pracy - nie kryje Grażyna Zielińska, dyrektor Szkoły Podstawowej nr 30 w Bydgoszczy.

W czwartek egzamin matematyczno-przyrodniczy, a w piątek test z języka obcego. Wyniki egzaminu gimnazjalnego będą znane 15 czerwca.