Decyzją szefa Regionalnego Szpitala Specjalistycznego w Grudziądzu oraz brakiem reakcji władz miasta oburzona jest opozycja rady miejskiej, która zapowiada w tej sprawie wspólne działania. Zwolnienia kadrowe oraz zadłużenie finansowe placówki - jak mówią opozycjoniści - stwarzają niebezpieczną sytuację dla pacjentów. A w ciągu doby - jak przekonuje były ordynator - SOR przyjmuje do 150 chorych.

Niepodołanie obowiązkom, brak zaufania oraz wytworzenie niewłaściwej atmosfery w pracy - w ten sposób dyrektor lecznicy w Grudziądzu tłumaczy w oficjalnej wiadomości decyzję zwolnienia ze stanowiska dotychczasowego ordynatora Szpitalnego Oddziału Ratunkowego. Dr Andrzej Witkowski otrzymał wypowiedzenie umowy o pracę we wtorek. - Całe życie kierowałem się trzema kodeksami. Pierwszy, najważniejszy – dekalog. Drugi - kodeks etyki lekarskiej i trzeci - prawo stanowione RP. I nic poza tym nie jest dla mnie ważne, oprócz bezpieczeństwa obywateli, oprócz bezpieczeństwa mieszkańców naszego miasta - zapewnia były już ordynator SOR w Grudziądzu.

Z decyzją dyrektora szpitala, Marka Nowaka, nie zgadzają się opozycyjni radni. Twierdzą, że zarzuty są bezzasadne. - Ludzi - szczególnie dzisiaj, kiedy brakuje personelu medycznego; kiedy wiemy, jak trudno pozyskać dobrych lekarzy - trzeba szanować ten potencjał, który był tutaj budowany - uważa Maciej Glamowski, Obywatelski Grudziądz. - To ordynarna płytka zemsta małego człowieka, który doprowadził grudziądzki szpital do katastrofy finansowej - komentuje Andrzej Wiśniewski, radny PiS. - Ja także kieruję - może nie tak dużym zakładem - ale gdybym w taki sposób, jak dyrektor Nowak postępował, to pewnie nie miałbym już żadnego pracownika - przyznaje Łukasz Kowarowski, radny SLD.

Zdaniem radnych, problemy kadrowe dotyczą nie tylko zwolnień, ale i licznych rezygnacji ze stanowisk. "To bardzo dobry szpital, ale wymaga pomocy" – ocenia dr Adam Zaborowski, twórca oddziału neurochirurgii w Regionalnym Szpitalu Specjalistycznym. Od miesiąca - jak mówi - z własnego wyboru, emeryt. - W ostatnim czasie narósł poziom emocji takich niezdrowych, związanych z kontrowersjami w zarządzaniu szpitalem - twierdzi dr Adam Zaborowski, były wieloletni ordynator oddziału neurochirurgii w RSS w Grudziądzu.

Radni podkreślają, że problemy kadrowe nie służą krytycznej sytuacji szpitala. Placówka od lat boryka się z problemami finansowymi. Przekonują, że przez zadłużenie placówki, miasto popadło w ogromne kłopoty finansowe. Dlatego oczekują reakcji w tej sprawie władz miasta. - Jeżeli chodzi o sytuację w grudziądzkim szpitalu, to pan prezydent doskonale zna tę sytuację i to miejsce, w którym się znaleźliśmy. Pan prezydent stoi na stanowisku, że to w kwestii dyrektora leży zatrudnianie i zwalnianie pracowników. Pan prezydent nigdy nie ingerował w kwestie kadrowe i nie zamierza tego uczynić w tym przypadku - odpowiada Magdalena Jaworska-Nizioł, rzecznik prasowy Urzędu Miasta Grudziądza.

Dyrektor szpitala w Grudziądzu nie zajmuje stanowiska w sprawie zwolnienia ordynatora SOR.