Poseł Paweł Szramka krytykuje projekt ustawy o biokomponentach i biopaliwach. Zdaniem polityka Kukiz'15, nowe przepisy spowodują wzrost cen paliw. Poseł PiS Jan Krzysztof Ardanowski przekonuje, że zmiana pozytywnie wpłynie na ochronę środowiska w Polsce.

„Ceny paliw są wysokie, a będą jeszcze wyższe” - przewiduje Paweł Szramka z klubu Kukiz 15. Poseł przekonuje, że nastąpi to po wprowadzeniu rządowego projektu, zmieniającego ustawę o biokomponentach i biopaliwach. - Każdy produkt, który możemy kupić w sklepie, jest dostarczany do sklepu w transporcie. Każdy kurier, który do nas przyjeżdża, to jego wypłata zależna jest od tego, jakie drogie jest paliwo. Widzimy więc, że PiS nie zależy na tanim państwie - uważa poseł Szramka.

Według wyliczeń polityków Kukiz 15, wprowadzenie projektu będzie równoznaczne z podwyższeniem cen paliwa o 10 gr za litr. Nowelizowane przepisy zakładają wprowadzenie tzw. opłaty emisyjnej. Zebrane pieniądze mają trafić do Funduszu Niskoemisyjnego Transportu, który będzie wspierał rozwój elektromobilności. - Czy mamy kupować stare samochody w Niemczech, czy jednak próbować przeskoczyć pewien etap rozwoju, przechodząc na samochody elektryczne? Dość logicznym rozwiązaniem jest to, aby część dochodów paliwa przeznaczyć na ten cel - odpowiada Jan Krzysztof Ardanowski, poseł PiS.

Przedstawiciele dwóch największych koncernów paliwowych w Polsce zapewniają, że nie przerzucą wyższych kosztów na klientów.