13 przejść dla pieszych w Bydgoszczy z lepszym oświetleniem. Drogowcy w ciągu dwóch tygodni ogłoszą przetarg na wykonanie prac. Ma to zwiększyć widoczność i poprawić bezpieczeństwo pieszych. A o tym, co jeszcze można zrobić, by na przejściach nie dochodziło do wypadków drogowych, dyskutują uczestnicy debaty zorganizowanej przez Stowarzyszenie Społeczny Rzecznik Pieszych w Bydgoszczy.

Mężczyzna, który wszedł na jedno z przejść dla pieszych w Bydgoszczy, mógł mówić o dużym szczęściu. Od potrącenia dzieliły go dosłownie sekundy. Skandaliczne zachowanie kierowcy zarejestrowała kamera samochodowa. Takie sytuacje, zdaniem pieszych, to dość częsty widok na drogach. - Samochody jadą, jeden się zatrzyma, a ten na drugim pasie już nie – przyznaje jedna z bydgoszczanek. - Tu jest niebezpiecznie. Jest pulsujące światło przed „zebrą”. Przepisy mówią o bezwzględnym zatrzymaniu się - dodaje inna bydgoszczanka przed przejście dla pieszych na ul. Wojska Polskiego w pobliżu ul. Polnej w Bydgoszczy.

Wspomniane przejście wkrótce zostanie doświetlone. Zarząd Dróg Miejskich i Komunikacji Publicznej w ciągu najbliższych dwóch tygodni ogłosi przetarg na wykonanie prac. - Poza tym, że jest oczywiście wyznaczone przejście dla pieszych, to nad tym przejściem będziemy ustawiali dodatkowe oświetlenie; tak, żeby szczególnie w okresie jesienno- zimowym piesi byli lepiej widoczni dla kierowców - zapowiada Krzysztof Kosiedowski, rzecznik ZDMiKP.

Dodatkowe oświetlenie pojawi się też na kilkunastu innych przejściach dla pieszych. Ma to zwiększyć ich bezpieczeństwo i zmniejszyć liczbę wypadków. O pomysłach na "przejścia przyjazne pieszym" dyskutowano podczas wtorkowej debaty pod hasłem "Wszyscy jesteśmy pieszymi". - Stoimy na stanowisku, że to samorząd - jako organizator ruchu w mieście - ma największą odpowiedzialność, by tak projektować drogi, żeby było bezpiecznie - podkreśla Paweł Górny ze Stowarzyszenia Społeczny Rzecznik Pieszych w Bydgoszczy, organizator debaty.

Z niebezpiecznymi przejściami dla pieszych poradzili sobie drogowcy z Jaworzna, którzy skorzystali z rozwiązań miast zachodniej Europy. Zawężanie jezdni, budowa szykan czy wyniesionych przejść dla pieszych to tylko niektóre pomysły. - Udało nam się zredukować drastycznie liczbę wypadków drogowych. Ulice w Jaworznie są tak bezpieczne, jak w Danii, Holandii czy w Wielkiej Brytanii - ocenia Tomasz Tosza, zastępca dyrektora Miejskiego Zarządu Dróg i Mostów w Jaworznie.

W 2017 roku na drogach w Bydgoszczy zginęło 31 osób. To o 10 więcej niż dwa lata temu.