Trzy miesiące spędzi w areszcie 45-latek z powiatu inowrocławskiego. Sąd zdecydował tak po tym, jak trzeci raz kierowca jechał nietrzeźwy samochodem. Mężczyźnie grozi do 5 lat więzienia.

Gdy wspomniany kierowca wpadł 1 maja w ręce policjantów inowrocławskiej drogówki podczas jazdy oplem, okazało się że miał blisko 3 promile alkoholu w organizmie. To nie było jego pierwsze takie przestępstwo na koncie. Wówczas usłyszał zarzut kierowania pojazdem pod wpływem alkoholu w okresie obowiązywania zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych orzeczonego w związku ze skazaniem za takie samo przestępstwo.

Minęły dwa miesiące i trzeci raz - w minioną niedzielę - mundurowi z drogówki zatrzymali do kontroli opla. Jechał nim ten sam 45-lateka. I tym razem był nietrzeźwy: "wydmuchał" ponad 2 promile alkoholu. Trafił do policyjnego aresztu.

Kryminalni zebrali materiały dowodowe i przeanalizowali „przypadki” kierowcy. Na tej podstawie mężczyzna usłyszał zarzut "jazdy z promilami" i niestosowania się do decyzji właściwego organu o cofnięciu uprawnienia do kierowania pojazdami. Policja również wystąpiła z wnioskiem o tymczasowe aresztowanie mężczyzny.

Biorąc pod uwagę okoliczności i lekceważącą prawo postawę kierowcy, wniosek poparł prokurator i sąd. Najbliższe trzy miesiące mężczyzna spędzi za kratami. Grozi mu kara do pięciu lat pozbawienia wolności.