Wolontariusze Hospicjum Nadzieja pracują na rzecz niepełnosprawnych dzieci, a także wspierają ich rodziny. Już niedługo będą mogli pomagać także dorosłym. Właśnie rozpoczęła się budowa nowego obiektu.

Wiktoria ma 14 lat, jest nieuleczalnie chora i niesamodzielna. Jako dziecko została porzucona. Zaopiekowało się nią Hospicjum Nadzieja. Tu znalazła nową rodzinę, a jej zastępczym tatą jest jeden z opiekunów medycznych - Pan Piotr. - Podjąłem się zadania opieki prawnej, żeby mogła być leczona, i dzięki całemu zespołowi jest pielęgnowana, rehabilitowana i tutaj jest taki jej dom - mówi Piotr Lipnicki, opiekun medyczny z Hospicjum Nadzieja.

Oprócz Wiktorii, w placówce przebywa jeszcze trzynaścioro innych dzieci, które wymagają stałej pomocy i umieszczone są na całodobowym oddziale pielęgnacyjno-opiekuńczym. Hospicjum Nadzieja w Toruniu działa od blisko 20 lat. Pod swoimi skrzydłami ma także ponad 40 pacjentów, objętych opieką domową. - Moje dziecko choruje na białaczkę limfoblastyczną typu B. W tej chwili, to jest pomoc taka doraźna, jeżeli jesteś my w domku. Są prowadzone rehabilitacje, pobierane wyniki - opowiada Katarzyna Kurkowska, mama 4-letniego Filipa.

Do tej pory, dzieci przebywające na stałe w hospicjum, po ukończeniu 18. roku życia były wysyłane do ośrodków w innych województwach. Już niedługo nie będzie takiej potrzeby. Oficjalnie przy ul. Włocławskiej 169, rozpoczęła się budowa drugiego budynku zakładu pielęgnacyjno-opiekuńczego dla chorych wymagających opieki długoterminowej. - Będzie 12 miejsc dla dzieci, 12 dla dorosłych, specjalistyczny sprzęt rehabilitacyjny. W naszym województwie, w Toruniu, nie ma takiego oddziału - informuje Aleksandra Ruszczak, prezes Fundacji "Nadzieja".

Pomoc jest potrzebna, zarówno dzieciom, jak również rodzinom, które przez cały czas zajmują się chorymi w domach i potrzebują wsparcia oraz wytchnienia. - Ta opieka nad niepełnosprawnym dzieckiem jest opieką całodobową. Pomimo, że kierowana miłością, jest wyczerpująca, dlatego wszyscy razem musimy wspierać rodziny - uważa Aleksandra Gierej, dyrektor Kujawsko-Pomorskiego Oddziału Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych.

Miasto przekazało fundacji działkę, na której powstanie nowy obiekt. Budowa rozpoczęła się ze środków własnych "Nadziei", jednak samorząd już teraz deklaruje swoją pomoc i wsparcie finansowe. - Miasto od wielu lat wspiera fundację społeczno-charytatywną „Pomoc Rodzinie i Ziemi” . Działamy na zasadzie wspierania bieżących działalności. Doceniamy pracę z naszymi mieszkańcami, którzy potrzebują wsparcia - podsumowuje Andrzej Rakowicz, zastępca prezydenta Torunia.

Budowa ma potrwać ok. trzech lat i będzie kosztować blisko 14 mln zł.