Miały ułatwić życie, a na razie są powodem niezadowolenia. Mieszkańcy ulic Ptasiej i Gawroniej na remont dróg czekali wiele lat. Uważają jednak, że ulice wymagają poprawek. Zdaniem Zarządu Dróg inwestycje nadal trwają, a wykonawca jest zobowiązany do wprowadzenia korekt.

Kiedyś był tu piasek zamiast asfaltu, a ulewne deszcze groziły podtopieniem domów. Po latach mieszkańcy ul. Gawroniej doczekali się remontu. Finansowana z budżetu miasta budowa, jednak ich nie cieszy. - Jest po prostu zmarnowany potencjał drogi. Jest za dużo pasów zieleni, których mieszkańcy raczej nie chcieli; chcieliśmy więcej miejsc parkingowych - tłumaczy Maciej Kierzenkowski, mieszkaniec ul. Gawroniej w Bydgoszczy.

To jednak nie jedyny problem. Jednemu z mieszkańców ulicy, wyjazd z domu uniemożliwia kilkunastocentymetrowy krawężnik tuż przed bramą. Jak twierdzą mieszkańcy, niepotrzebne są również progi zwalniające. - Będziemy pisać od rady osiedla, do prezydenta, do Zarządu Dróg Miejskich o jakąś korektę, żeby ta ulica miała rzeczywiście rację bytu, była dla mieszkańców, a nie przeciwko nim -mówi Radosław Ginther, przewodniczący Rady Osiedla Osowa Góra.

Zdaniem mieszkańców remont ul. Ptasiej jest niedokończony, a trawnikami miał zająć się Urząd Miasta. Miała być to ulica z ograniczonym ruchem. Mieszkańcom brakuje również chodników, które miałyby zapewnić bezpieczeństwo pieszych. Problemem są także stare, drewniane słupy telekomunikacyjne. - Możemy się spodziewać, że za kilka lat to wszystko, co zostało sfinansowane z pieniędzy podatników, zostanie rozryte, ponieważ będzie wymiana słupów. Dodam tylko, że infrastruktura telekomunikacyjna jest tu już w ziemi, wystarczyło tylko kable przełożyć. - dodaje Przemysław Woś, mieszkaniec ul. Ptasiej.

Zarząd Dróg informuje, że inwestycja na Gawroniej nadal jest prowadzona. Na wykonawcę nałożono konieczność przeprowadzenia poprawek. Z kolei trawniki przy Ptasiej będą zasiane. - Zawsze po zakończeniu robót jest coś, co należy poprawić i my bezwzględnie tego przestrzegamy i bezwzględnie ścigamy tego typu rzeczy, które są, w naszej ocenie, niedoróbką, żeby one były bezwzględnie poprawione - odpowiada Krzysztof Kosiedowski, rzecznik Zarządu Dróg Miejskich i Komunikacji Publicznej w Bydgoszczy.

Remont ma się skończyć w sierpniu, jednak ostateczny wygląd inwestycji uzupełnią dopiero poprawki.