Spółka komunalna Saniko przejmie zadania związane z prowadzeniem Punktu Selektywnej Zbiórki Odpadów Komunalnych we Włocławku. Taką decyzję podjęli radni, podczas specjalnie zwołanej sesji. Tym samym spełniono wymagania konkursu i dofinansowanie unijne w wysokości 15 mln zł na m.in. modernizację linii sortowniczej w Machnaczu, nie jest zagrożone. Radni przy tej okazji dyskutowali na temat utylizacji odpadów w mieście.

- Możemy pozyskać dofinansowanie niebagatelne z funduszy europejskich, na to aby realizować politykę utylizacji odpadów w naszym mieście, we współpracy ze spółką Saniko. Niestety ubolewam nad tym, że przy okazji nie udało się wyjaśnić wielu kwestii związanych z utylizacją odpadów przez naszą gminę - mówi Rafał Sobolewski, radny niezależny, przewodniczący Rady Miasta.

- Saniko przebrnęło przez kolejne etapy konkursowe, stąd ta sesja nadzwyczajna, by radni to przegłosowali. Mamy świadomość, że powoli ta niecka, gdzie te śmieci zaczynają się przepełniać na Machnaczu, że to wszystko jest potrzebne - dodaje Damian Chełminiak, radny SLD.

- Pytałem, czy nie będzie takiej sytuacji, że ktoś nie zakwestionuje tej uchwały, tej umowy tak, żebyśmy nie stracili tych 15 mln, o które walczymy, bo to jest ważne i istotne. Możliwości Machnacza się kończą jeżeli chodzi o składowanie odpadów, i to będzie ogromnym problemem -uważa Jarosław Chmielewski, radny PIS, kandydat na prezydenta Włocławka.

- Szukamy innego terenu i rozważamy przewożenie części odpadów do spalarni, które wybudował Toruń i Bydgoszcz. Taka ewentualność jest brana pod uwagę, jest to problem, czas mamy, ale to nie znaczy, ze możemy spać spokojnie. Mamy na to dwa lata i musimy sobie z tym problemem poradzić - twierdzi Marek Wojtkowski, prezydent Włocławka.