Marcin Lewandowski pobiegł po srebro lekkoatletycznych mistrzostw Europy na 1500 merów. Centymetry dzieliły zawiszanina od złota na stadionie olimpijskim w Berlinie.

Lewandowski długo w piątkowym wieczornym finale biegł z tyłu - taką ustalił taktykę z bratem i zarazem trenerem, Tomaszem. Karty rozdawało trzech braci Ingebrigtsenów. Wspaniałym 150-metrowym finiszem bydgoszczanin minął kilku rywali, w tym dwóch z trzech Norwegów i zdobył srebro (czas 3.38,14 min.). Mistrzem został Jakob Ingebrigtsen, szybysz zaledwie o 4 setne sekundy. Trzeci był Brytyjczyk Jake Wightman (3.38,25). Biało-czerwona ekipa ma obecnie w dorobku sześć medali. Wcześniej po dwa złote i dwa srebrne zdobyli w rzucie młotem Wojciech Nowicki (KS Podlasie Białystok) i Paweł Fajdek (KS Agros Zamość), a w pchnięciu kulą Michał Haratyk (KS Sprint Bielsko-Biała) i Konrad Bukowiecki (AZS UWM Olsztyn). Ponadto złoty w kuli wywalczyła Paulina Guba (AZS UMCS Lublin).

W weekend, spośród lekkoatletów klubów Kujaw i Pomorza zostają: Iga Baumgart-Witan (BKS Bydgoszcz, startuje w dwóch finałach: indywidualnie w biegu na 400 m i w sztafecie 4x400 m) oraz zawiszanie Remigiusz Olszewski (eliminacje 4x100 m) i Paweł Wojciechowski (skok o tyczce; w piątek przeszedł eliminacje, skacząc 5,61 m). W piątek w eliminacyjnym biegu na 300 m przedostatnia była Katarzyna Kowalska (LKS Vectra Włocławek).